Inne utwory od OG ENZO
Opis
Wydano: 17 października 2025 r.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ej! Weź kurwa odpal ten komputer. Ej!
Trzeci booster, tydzień snu, trapuje na trapie.
Siedzę najebany, liczę pesos na kanapie. Sędzia dojebał wyrokiem, nie wyświetlam się na mapie.
Wjeżdża mordo z parasolką, takie z pizdy kurwa kapie. Habibie w afie, umory safie tafie.
Pasa zapija mój homse, la mate kafie.
Mordy turbulencje, jak cię kiedyś złapię, naharam ci na mordę za twoje sikanie w rapie.
Błyszczy się lakier jak woska, później nie lace. Tata wie, że doniosłaś, straszysz syn mój matce.
Było se znaleźć pracę, a nie pchać się w nielegale. Komu potrzebne były sądowe skandale?
A!
Ej ty saska, sportowa warszawka. Siłą dziewiętnastka, dawaj dega rek raz dwa.
Warsaw atrakcja, dragi libacja. Windą na minus jeden, uważaj to jest ta saska.
Brat jak na paru faktach pije mi bajer na bęben.
Prześwietla to miasto jak pierdolony rentgen. Nie pytaj pod jakim, no bo pod każdym względem.
Pojechałem po pakę i wróciłem bęben. Trzynaście kilo, wjeżdża Polska, kocha strefę Schengen.
Zalało jej mieszkanie kurwę, tak pukałem w bęben.