Opis
Czasami przeszłość zachowuje się jak niegrzeczny gość: wydaje się, że już go wyrzuciłeś, a on nadal puka do drzwi – z urazami, wymówkami i piosenkami o wielkiej miłości, która nie zakończyła się zbyt dobrze. Siedzi obok na łóżku, podczas gdy cały dom śpi, i szepcze:„Pamiętasz?” – a ty oczywiście pamiętasz. To wszystko jest nieprzyjemne, bolesne, ale śmiesznie znajome.
W tym świecie, gdzie nawet ból staje się przytulny, jest dziwna czułość – jakby ktoś pogłaskał cię po policzku potłuczonym szkłem. I choć pamięć czasami odgrywa rolę sadysty, to jednak gdzieś głęboko pod całym tym zmęczeniem żyje fakt: kochaliśmy się naprawdę. Tylko teraz trochę boli w piersi, jak stara blizna pod deszczem.
Słowa i muzyka: Jan Koch
Producent: Safa Hendem
Studio: Ses Sanayii
Kierownictwo: Melis Cinar Ayaz / Wondem
Produkcja: SK
Gitary: Safa Hendem
Klawisze: Evrim Tüzün
Nagranie, miks: Mehmet Cem Yunal
Mastering: Jason Mitchell
Teledysk, fabuła: Jan Koç
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Gözlerinde kurşun.
Ne olur ağlama.
Benim de ölmüştü çok sevdiğim biri.
Geçmişinden kurtul ve ona sığınma.
Beni de dövmüştü hep en sevdiklerim.
Ve hayat böyledir.
Kötü şeyler bir kez olmaz, tekrarı vardır.
Her gece uyumadan önce travmalar ve palavralar her an yanımdalar.
Unutmadım senin bile beni üzdüğünü.
Panikler ve ataklar her an yanımdalar.
Unutmadım senin bile beni sevdiğini ama nafile.
Dilinde baltalar.
Kırıp döker, parçalar geri dönülmeyecek kadar.
Elimde hatıralar.
Keser bıçar, parçalar gerçek olamayacak kadar.
Ve hayat böyledir.
Kötü şeyler bir kez olmaz, tekrarı vardır.
Her gece uyumadan önce travmalar ve palavralar her an yanımdalar.
Unutmadım senin bile beni üzdüğünü.
Panikler ve ataklar her an yanımdalar.
Unutmadım senin bile beni sevdiğini.
Travmalar ve palavralar her an yanımdalar.
Unutmadım senin bile beni üzdüğünü.
Panikler ve ataklar her an yanımdalar.
Unutmadım senin bile beni sevdiğini ama nafile.
Tłumaczenie na język polski
Kula w oczy.
Proszę, nie płacz.
Zmarła także osoba, którą bardzo kochałam.
Pozbądź się swojej przeszłości i nie szukaj w niej schronienia.
Moi bliscy też zawsze mnie biją.
I takie jest życie.
Złe rzeczy nie zdarzają się raz, zdarzają się ponownie.
Każdej nocy, zanim pójdę spać, zawsze towarzyszą mi traumy i kłamstwa.
Nie zapomniałem, że nawet ty mnie zasmuciłeś.
Panika i ataki towarzyszą mi cały czas.
Nie zapomniałem, że nawet ty mnie kochałeś, ale na próżno.
Siekiery na twoim języku.
Łamie się i rozpada na kawałki, których nie da się cofnąć.
Wspomnienia w mojej dłoni.
Tnie i tnie, kawałki są zbyt duże, żeby mogły być prawdziwe.
I takie jest życie.
Złe rzeczy nie zdarzają się raz, zdarzają się ponownie.
Każdej nocy, zanim pójdę spać, zawsze towarzyszą mi traumy i kłamstwa.
Nie zapomniałem, że nawet ty mnie zasmuciłeś.
Panika i ataki towarzyszą mi cały czas.
Nie zapomniałem, że nawet ty mnie kochałeś.
Trauma i kłamstwa są ze mną cały czas.
Nie zapomniałem, że nawet ty mnie zasmuciłeś.
Panika i ataki towarzyszą mi cały czas.
Nie zapomniałem, że nawet ty mnie kochałeś, ale na próżno.