Inne utwory od Robin
Inne utwory od zei
Opis
Producent: Luca Fritz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Elimdeki gitar gardırop, -bu kaset içime. -Dedi bana hava bugün yine kapalı.
-What? -Kafamın içerisi hep savaş alanı.
-Ey! -Kaçır beni buradan da bi' nefes alalım.
-Bebek. -Bebek sigarayı sen sar, ben yola bakarım.
-Ey! -Elimdeki kağıt ve cebimdeki kemik.
-What? -Direksiyon elinde, bagajda bir kürek var.
-What? -Nereye sürersen sür bebek, sür bebek.
-Ey! -Yön benim, müsait bi' yere ve siktir et.
Ben hem depresif hem de manyak. Altımda roadster ve kanyak.
Var mı sende fazladan bi' çakmak? Dedi hava soğuk, şimdi şehri yak.
Yaramaz, biraz kafa kası kas, titretir yeri bas.
Dedim sana geri bas lazım, yeni tarz. Dedim ona olmaz, herkes bilirse dedikodu olmaz.
Döndür şeyi son kez, bedroom talk sanki bi' podcast. Kontes gibiyim, podyuma pos gez.
Kafalar türbülans, ben hostes.
Çıkamıyorum kasetten, arabanın küfreden hep sihasetten bro. Teslimat adresten, altım ateşten, severim siyah canı öpmekten.
Yoksa param az, istediğini çalarım. Üzerine para var topuğuna iki sıkarım.
Üşüdüysen senin için buraları yakarım. Bebek seninle ölüme kafa bile tutarım.
Tłumaczenie na język polski
Gitara, którą trzymam w dłoni, leży w szafie – ta kaseta jest we mnie. -Powiedział mi, że dzisiaj znów jest pochmurno.
-Co? -Wnętrze mojej głowy jest zawsze strefą wojny.
-Artykuł! -Zabierz mnie stąd i odetchnijmy.
-Dziecko. -Kochanie, ty zapalisz papierosa, ja zadbam o drogę.
-Artykuł! -Papier w mojej dłoni i kość w kieszeni.
-Co? -Ma kierownicę w dłoni i łopatę w bagażniku.
-Co? -Gdziekolwiek jedziesz, kochanie, jedź, kochanie.
-Artykuł! - Skieruj mnie w odpowiednie miejsce i pierdolić to.
Jestem przygnębiony i szalony. Roadster i brandy pode mną.
Czy masz dodatkową zapalniczkę? Powiedział, że jest zimno, a teraz spalcie miasto.
Niegrzeczny, napnij trochę mięśnie głowy, spraw, by twoje miejsce drżało.
Powiedziałem, że potrzebujesz kontrabasu, w nowym stylu. Powiedziałem mu, że nie, jeśli wszyscy wiedzą, nie może być plotek.
Zakręć tym po raz ostatni, rozmowa w sypialni jest jak podcast. Jestem jak hrabina, idź na podium.
Głowy są niespokojne, jestem stewardesą.
Nie mogę się wydostać z taśmy, auto ciągle przeklina, bracie. Dostawa jest spod adresu, moje złoto jest z ognia, uwielbiam całować czarną duszę.
Inaczej nie mam pieniędzy, ukradnę co zechcesz. Są na nim pieniądze, wcisnę ci je dwa razy w piętę.
Jeśli jest ci zimno, spalę to miejsce dla ciebie. Kochanie, z tobą mogę przeciwstawić się nawet śmierci.