Inne utwory od Melis Kar
Opis
Czasami życie przypomina morze po burzy – na pozór wszystko jest spokojne, ale w środku wciąż szumi. Chce się gdzieś wyrwać, złapać wiatr, nie myśleć o„odpowiednim momencie”. Bo on nie istnieje – po prostu daje się ponieść prądowi i już wszystkie plany i obawy zmywa fala.
Gdzieś pomiędzy wdechem a śmiechem, pomiędzy„niech to szlag” a„a może jednak”, rodzi się ten ruch. Taniec dwojga ludzi, którym nie chce się bać. Niech trochę kręci się w głowie, niech dym zasłania oczy – ale za to jest żywy, prawdziwy, z chrypką i solą na ustach.
A skoro już masz ster w rękach, to dlaczego nie skręcić prosto w stronę horyzontu? I tak cisza nie potrwa długo.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Doğru bir zamanı yok. Akıyor, hayat oyununu oynuyor.
Korkuların ecele bir faydası yok.
Oluruna bırakamayız, aksiz o.
Şansımızı zorlayalım, aza doymayalım. Yer yerinden oynamalı.
Yelkenler fora, açılalım ufuklara senle.
Tut belimi, sar beyince. Nefesin kesilir kafası gelince.
Avut derdini, kalmasın içinde.
Hevesin yeşerir dumanı mesinde.
Tut belimi, sar beyince. Nefesin kesilir kafası gelince.
Avut derdini, kalmasın içinde. Hevesin yeşerir dumanı mesinde.
Yelkenler fora, açılalım ufuklara.
Yelkenler fora, kaçalım uzaklara.
Şansımızı zorlayalım, aza doymayalım. Yer yerinden oynamalı.
Yelkenler fora, açılalım ufuklara senle.
Tut belimi, sar beyince.
Nefesin kesilir kafası gelince. Avut derdini, kalmasın içinde.
Hevesin yeşerir dumanı mesinde.
Tut belimi, sar beyince. Nefesin kesilir kafası gelince.
Avut derdini, kalmasın içinde. Hevesin yeşerir dumanı mesinde.
Yelkenler fora, açılalım ufuklara.
Yelkenler fora, kaçalım uzaklara.
Tłumaczenie na język polski
Nie ma odpowiedniego czasu. Płynie, gra w grę życia.
Strach nie służy śmierci.
Nie możemy tego tak zostawić, to nastrojowe.
Wykorzystujmy nasze szczęście, nie dajmy się zwieść mniej. Ziemia musi się poruszać.
Płyń w górę, popłyńmy z Tobą po horyzonty.
Trzymaj mnie w talii, owiń ją swoim mózgiem. Będziesz zadyszany, kiedy pojawi się jego głowa.
Pocieszaj swoje kłopoty, nie pozwól, aby pozostały w Tobie.
Dym twojego entuzjazmu unosi się w twoim oddechu.
Trzymaj mnie w talii, owiń ją swoim mózgiem. Będziesz zadyszany, kiedy pojawi się jego głowa.
Pocieszaj swoje kłopoty, nie pozwól, aby pozostały w Tobie. Dym twojego entuzjazmu unosi się w twoim oddechu.
Płyniemy w górę, popłyńmy po horyzonty.
Płyńmy, uciekajmy.
Wykorzystujmy nasze szczęście, nie dajmy się zwieść mniej. Ziemia musi się poruszać.
Płyń w górę, popłyńmy z Tobą po horyzonty.
Trzymaj mnie w talii, owiń ją swoim mózgiem.
Będziesz zadyszany, kiedy pojawi się jego głowa. Pocieszaj swoje kłopoty, nie pozwól, aby pozostały w Tobie.
Dym twojego entuzjazmu unosi się w twoim oddechu.
Trzymaj mnie w talii, owiń ją swoim mózgiem. Będziesz zadyszany, kiedy pojawi się jego głowa.
Pocieszaj swoje kłopoty, nie pozwól, aby pozostały w Tobie. Dym twojego entuzjazmu unosi się w twoim oddechu.
Płyniemy w górę, popłyńmy po horyzonty.
Płyńmy, uciekajmy.