Inne utwory od Grzegorz Turnau
Opis
Producent: Grzegorz Turnau
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Balowe buciki babci Agny w pudełku śpią od wielu lat.
I za nic mają świat szkaradny.
Piękniejszy trwa w pudełku świat.
Mijają zimy, karnawały, maj z listopadem za pan brat.
Buciki zaś w pudełku małym spokojnie śpią od wielu lat.
Nigdy pudełka nie otwieram, żeby nie budzić ich ze snu.
Zupełnie inna atmosfera panuje w środku tam niż tu.
Czasami tylko sobie myślę, gdy nad dachami nieba stal, a chmury płyną w zimnej Wiśle.
Kiedy był ten ostatni bal?
Bo na bucikach babci Agny balowy musiał zostać pył.
Tanecznej sali blask paradny w klamerkach do niedawna lśnił.
Lecz zimą staram się mniej myśleć.
Na rzece kra i nie ma fal.
Słońce się studzi w zimnej Wiśle.
Kiedyś już był.
Kiedyś tam był.
Bo kiedyś jest ostatni bal.
Lecz zimą staram się mniej myśleć.
Na rzece kra i nie ma fal.
Słońce się studzi w zimnej Wiśle.
Kiedyś już był.
Kiedyś tam był.
Bo kiedyś jest ostatni bal.