Inne utwory od Rufuz
Inne utwory od Lubin
Inne utwory od Szwed Swd
Opis
PRODUKCJA: SZWED SWD
MASTERING: SER MICH
SŁOWA: RUFUZ, LUBIN, BOXER
ALBUM: INDIKHED
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Tylko chcemy wejść tam, tam jest fiesta. Choć nikogo tu nie znam. Ja to bestia.
Hip-hop w podestach. Tańca lekcja. Ona mówi zostań, a ja żegnam.
Tylko chcemy wejść tam. Tam jest fiesta. Choć nikogo tu nie znam. Ja to bestia.
Hip-hop w podestach. Tańca lekcja. Ona mówi zostań, a ja żegnam. Teraz mam wiatr jak La Mina
Man. La Mina Man, La Mina Man. Nie wchodzę na plac, tylko robię rap.
To mój nowy track. Weź sobie sprawdź. Nóżkami chodź na raz, dwa, raz, dwa. Wiem, o co chodzi.
Znam hasła do miasta. Europa Zachodnia taka wygodna. Flachę piję do dna.
Banialjojt, banialjojt. Powtórz. Baba, sort trzy city odbiór.
Mam to coś, co nie śpi w noc. To jest pojebane ziom jak Speedy Gonzales.
Ja speeda nie walę, wolę bucha w bramie. U ha ha jak Indianie. Ej, a ty słuchaj, haj to nagranie.
Weź do pary wariacie sobie jakieś panie.
Tam jest fiesta. Ja to bestia.
Tańca lekcja, a ja żegnam.
Tam jest fiesta.
Ja to bestia.
Tańca lekcja, a ja żegnam. Tylko chcemy wejść tam. Tam jest fiesta. Choć nikogo tu nie znam.
Ja to bestia. Hip-hop w podestach. Tańca lekcja. Ona mówi zostań, a ja żegnam.
Znów najarany, ej. Weź tego drina lej. Co chce ta policja?
Chyba z nazwiska chcieliby spisać mnie. Znów najarany, ej. Weź tego drina lej. Co chce ta policja?
Chyba z -nazwiska chcieliby spisać mnie. -Wbijam na klub z moją gangsta baby.
Typy patrzą jak ona tym kręci. Podchodzą do mnie jak do terapeuty z problemem jakimś.
Weź nie bądź śmieszny. Rufus, Szwed nasi rezydenci. WWA, GDA kręć cztery skręty.
Zatoka ekipach chcesz nas wykręcić?
Liczyłeś na zysk, a będziesz liczył ze -mnie. -Egzotyczne myśli w głowie.
Dobra, chuj tam, lej tę colę. Chyba dwie ducha weź ziomek to się uspokoję.
Nie lubię być sam, więc znów z kolegami. Wylewam zakołnie szalko nocami.
Jest nas niemało, więc weź nie ucz nas kroków. Nie boją się duchów, dronów, kłopotów.
Wpychać nas trzysta sześćdziesiąt dni w roku. Fala Zatoki tworzy sztorm na bloku.
Dziś cały rok spakowane bagaże. Kiedyś co najwyżej palcem po mapie.
GDA, WWA świat w zasięgu ręki. Widok na blok mam jak pilot awionetki. Tylko chcemy wejść tam.
Tam jest fiesta. Choć nikogo tu nie znam. Ja to bestia. Hip-hop w podestach.
Tańca lekcja. Ona mówi zostań, a ja żegnam. Znów najarany, ej. Weź tego drina lej.
Co chce ta policja? Chyba z nazwiska chcieliby spisać mnie. Znów najarany, ej.
Weź tego drina lej. Co chce ta policja? Chyba z nazwiska chcieliby spisać mnie.