Inne utwory od NAVAI
Opis
Świat brzęczy światłami i oddechami, jakby miasto samo oddychało razem z tymi, którzy jeszcze nie stracili nadziei. Każdy krok tutaj przypomina, ile razy podnosiliśmy się z dna, ile zim przeżyliśmy na autopilocie, zanim nasze serca się ociepliły. Moskwa szumi pod stopami jak stara taśma, na której zapisano ból, braterstwo i światło tych, których już nie ma. Ale mimo wszystko – oczy skierowane w niebo, statki odpływają w dal, a w środku wciąż tli się uparte„żyję”. Ponieważ duszy nie dręczą – chronią ją. I nawet jeśli trzeba wracać tam, gdzie nikt nie czeka, to i tak wracają – nie po to, aby uzyskać przebaczenie, ale aby nie zapomnieć, kto był blisko, kiedy było naprawdę ciemno.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Сколько времени потратил зря
Сколько раз температура падала ниже нуля
Но близкий поднимал всегда со дна
Даже если затянула колдовская колея
Кто я здесь? Среди московских родных высоток
Деньги лежат на дороге, но из них не соткан
Пусть на 24, чтобы вздохнуть — выдохнуть
Вспоминая тех, кого нам не вернуть
Как любить, чтоб любовь моя осталась чистой?
Научиться никогда ни в чём не мелочиться
Не подпускаю к себе близко — они туристы
Звёзды рано или поздно распадаются на искры
Не артист и ни разу в жизни не играл
Не учёные, но знаем формулу добра
Всё отдам улыбающимся лицам
Со мной пацаны давно не верят в небылицы
Фонари загораются и гаснут там, вдали
Тучи станут небом ясным. Корабли
Уплывают так напрасно в новый мир
Но нужно будет возвращаться
Я вышел из грязи камнем, хоть и пусть
Остаюсь им, и куда бы меня ни вернуть
Хорошей девочке похуй— заряжен или пастух
И снова возвращаемся туда, где нас не ждут
Пацаны в столице, не прячем свои лица
Каждый день прекрасен, чтоб чего-нибудь добиться
Но не возьмёшь в гробницу
Сильно душу не терзай
Забудь, что потерял, ещё успеешь наверстать
Фонари загораются и гаснут там, вдали
Тучи станут небом ясным. Корабли
Уплывают так напрасно в новый мир
Но нужно будет возвращаться
Tłumaczenie na język polski
Ile czasu zmarnowanego
Ile razy temperatura spadła poniżej zera?
Ale ktoś bliski zawsze podnosił Cię z dna
Nawet jeśli rutyna czarów się przeciągnęła
Kim jestem tutaj? Wśród rodzimych wieżowców Moskwy
Pieniądze leżą na drodze, ale nie są z nich utkane
Niech będzie 24, aby oddychać - wydech
Pamięć o tych, których nie możemy zwrócić
Jak kochać, aby moja miłość pozostała czysta?
Naucz się nigdy nie tracić czasu na nic
Nie pozwalam ci się do mnie zbliżyć - to turyści.
Gwiazdy prędzej czy później rozpadają się na iskry
Nie jestem artystą i nigdy w życiu nie grałem.
Nie naukowcy, ale przepis znamy na dobre
Oddam wszystko uśmiechniętym twarzom
Chłopcy ze mną już dawno nie wierzyli w bajki
Latarnie zapalają się i gasną tam, w oddali
Chmury staną się czystym niebem. Statki
Na próżno odpływają do nowego świata
Ale będziesz musiał wrócić
Mimo to wyszedłem z błota jak kamień
Pozostaję nimi i nieważne, dokąd mnie zabiorą
Dobra dziewczyna ma to gdzieś – obciążona czy pasterka
I znowu wracamy tam, gdzie się nas nie spodziewano
Chłopaki w stolicy, nie zakrywajcie twarzy
Każdy dzień jest piękny, żeby coś osiągnąć
Ale nie zabierzesz go do grobu
Nie dręcz swojej duszy za bardzo
Zapomnij o tym, co straciłeś, masz jeszcze czas, aby to nadrobić
Latarnie zapalają się i gasną tam, w oddali
Chmury staną się czystym niebem. Statki
Na próżno odpływają do nowego świata
Ale będziesz musiał wrócić