Inne utwory od Esther Graf
Opis
Autor tekstu – Esther Graf / Tamara Olorga / Gabriel Geber / YUNG SENT-POL
Producent – Gabriel Geber
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Steh'n auf'm Hochhausdach von irgendeiner WG. Es ist kalt, fuck, ich kann deinen
Atem schon seh'n. Wir sind leicht besoffen,
Leidgenossen. Bin kurz davor zu gehen, dabei wär ich doch so leicht zu stoppen.
Bass unter den Füßen übertönt meinen Puls und ich merk' grad, dass ich dich mehr mag, als ich wollt. Du willst nach Hause gehen, kann ich in dein' Augen seh'n.
Wie lang soll'n wir zwei denn noch allein hier draußen stehen?
Hm, ich zünd' dir noch eine an.
Du hast noch eine Kippenlänge Zeit, um mich zu küssen.
Sonst lauf' ich jetzt rein, denn diese Party ist beschissen. Alle rasten aus, seh' sie tanzen auf den
Tischen. Ich bin nur wegen dir hier gekommen, das müsstest du ja wissen.
Willst du den ganzen Abend lang auf meine Lippen starren?
Tu es endlich, das ist alles keine Wissenschaft. Wie viele Rauchsignale muss ich dir noch schicken?
Du hast noch eine Kippenlänge Zeit, um mich zu küssen, hey.
Hey.
Eine Kippenlänge, hey.
Ey.
Die Asche fällt zwischen uns auf den Asphalt.
Guck zu dir hoch und es ist alles gesagt.
Selbst dein Homie hat die Zeichen geseh'n, lässt uns schon zum dritten Mal allein rauchen gehen.
Du wartest auf den Moment, dabei ist er längst da.
Um uns nicht zu küssen, sind wir uns schon zu nah.
Ich glaub', ich bleibe nicht mehr lang.
Doch ich zünd' dir noch eine an.
Du hast noch eine Kippenlänge Zeit, um mich zu küssen.
Sonst lauf' ich jetzt rein, denn diese Party ist beschissen. Alle rasten aus, seh' sie tanzen auf den
Tischen. Ich bin nur wegen dir hier gekommen, das müsstest du ja wissen.
Willst du den ganzen Abend lang auf meine Lippen starren?
Tu es endlich, das ist alles keine Wissenschaft. Wie viele Rauchsignale muss ich dir noch schicken?
Du hast noch eine Kippenlänge Zeit, um mich zu küssen, hey.
Hey.
Eine Kippenlänge, hey.
Hey. Hey.
Tłumaczenie na język polski
Stoję na dachu wielopiętrowego apartamentowca. Jest zimno, kurwa, mogę zrobić twoje
Widzę swój oddech. Jesteśmy lekko pijani
współuczestnicy. Mam zamiar wyjść, ale bardzo łatwo byłoby mnie powstrzymać.
Bas pod stopami zagłusza puls i właśnie zdaję sobie sprawę, że podobasz mi się bardziej niż chciałem. Chcesz wrócić do domu, widzę to w twoich oczach.
Jak długo mamy tu stać sami?
Hmm, zapalę ci kolejnego.
Nadal masz dość pedałowania, żeby mnie pocałować.
Inaczej przybiegnę teraz, bo ta impreza jest do niczego. Wszyscy wariują, widzę ich tańczących
stoły. Przyszedłem tu tylko ze względu na ciebie, powinieneś o tym wiedzieć.
Chcesz przez cały wieczór wpatrywać się w moje usta?
Zrób to wreszcie, to nie jest nauka. Ile jeszcze sygnałów dymnych mam ci wysłać?
Nadal masz dość pedałowania, żeby mnie pocałować, hej.
Hej.
Długość pedała, hej.
Hej.
Popiół spada na asfalt pomiędzy nami.
Spójrz na siebie, a wszystko zostało powiedziane.
Nawet twój ziomek zauważył znaki, pozwalając nam po raz trzeci palić sami.
Czekasz na tę chwilę, ale ona już nadeszła.
Jesteśmy już zbyt blisko, żeby się nie pocałować.
Nie sądzę, że zostanę dłużej.
Ale zapalę ci jeszcze jednego.
Nadal masz dość pedałowania, żeby mnie pocałować.
Inaczej przybiegnę teraz, bo ta impreza jest do niczego. Wszyscy wariują, widzę ich tańczących
stoły. Przyszedłem tu tylko ze względu na ciebie, powinieneś o tym wiedzieć.
Chcesz przez cały wieczór wpatrywać się w moje usta?
Zrób to wreszcie, to nie jest nauka. Ile jeszcze sygnałów dymnych mam ci wysłać?
Nadal masz dość pedałowania, żeby mnie pocałować, hej.
Hej.
Długość pedała, hej.
Hej. Hej.