Inne utwory od Sexion d'Assaut
Opis
Sobotni wieczór to jak mini wszechświat z dymu, głośnej muzyki i prób bycia szczęśliwym przynajmniej do rana. Wszyscy się śmieją, śpiewają, flirtują, jakby od tego zależała równowaga świata. Ktoś przyszedł po prostu się rozerwać, ktoś – udowodnić, że jeszcze żyje, ktoś – przypadkowo. A podczas gdy pod sufitem kręcą się światła, na podłodze ślizga się już czyjś kieliszek, a w kącie zaczyna się kłótnia„o niczym”, która i tak zakończy się hałasem. Wszystko według schematu, ale właśnie w tym tkwi magia – w powtarzającym się szaleństwie, gdzie każdy ma nadzieję, że tym razem noc okaże się łaskawsza.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Le soir s'approche, ça se tape des barres, ça fume des cigares comme si c'était légal.
Les gars veulent serrer des meufs, les meufs serrer des gars et ça roule la night.
Les soirées de samedi soir quelquefois ça me déçoit.
Pour quelques billets de cent, -ça part en GPSA. -Eh, PTC, PTC!
Eh, bande deux, eh, bande deux! Eh, ce soir, c'est Wati By Night ou pas?
Au parking de la boîte, toutes sortes de plaques : neuf un, neuf deux, neuf trois, neuf quatre. Tout Belize et Al, coffre-ton sous H, sauvage au sous flash et au
Platini HQ. Eh, mais y a même les gens du sept sept.
Wati Bronx, wesh, amène quand tu veux, on remet ça. Les gos se tapent, un tissage vole. Pendant que mon gars
Jerry Zone se met bien sous alcool.
Moi, je danse le mia dès que ça sonne un peu funky. Si elle me demande si j'ai le biber, je lui réponds cash : « Fuck you!
» Et c'est souvent sur un bête de son que souvent dans la te-boi, y a une grosse flaque de sang. J'ai vu une dadpa partir au ralenti.
Ça s'insulte, ça se bouscule, ça sape la galanterie. Et mon gars sûr s'en tape, lui est dans ses bails.
-Attends, non, je crois que Dry est die.
-Je veux dire un bête de style que des balles me filent. Téma la bête de file où les boules défilent.
Ici, les samedis soirs jouent à face ou pile.
Envoie l'histoire, si t'as pas trop de flex, ça -pile.
-Putain, je suis rabat, je sais plus où je me trouve. C'est la loge, les chiottes, la cour ou la douche?
Des cheveux longs, des cheveux courts, j'accoste ou je cours.
Elle est grosse, oh my God, pas moyen de faire la cour.
Le soir s'approche, ça se tape des barres, ça fume des cigares comme si c'était légal.
Les gars veulent serrer des meufs, les meufs serrer des gars et ça roule la night.
Les soirées de samedi soir quelquefois ça me déçoit.
Pour quelques billets de cent, -ça part en GPSA.
-Souvent, les samedis soirs, c'est coup de tête et gauche. Que ce soit le tieks ou la tess, hélas, deg, c'est moche.
Tous ces gars prennent de la jem, mais restent des moches.
Putain, tu vois pourquoi je préfère le cinoche. Souvent, les samedis soirs, c'est coup de tête et gauche.
Que ce soit le tieks ou la tess, hélas, deg, c'est moche.
Tous ces gars prennent de la jem, mais restent des moches. Putain, tu vois pourquoi je préfère le cinoche.
Hello sista, je te demande pas ton numéro.
On t'a déjà dit que t'étais une beauté numérique. Tu comprends le lingala? Mmh, beauté, ma chérie.
Je fais du real hip-hop comme les mecs en Amérique. Je suis dans la boîte, j'aperçois mon gars Wisla.
Casquette motivée, veste Moncler, putain, ça se fait, ça.
Derrière, y a du hab, à côté, y a mon gars Lekpa. Et on se rend compte qu'on est super loin du djennah.
Un petit pas de breakdance, je bouscule une top model.
Je me dis : « C'est dead, elle ressemble à mon ex Anna.
» Et oui, je suis faible et je ne suis qu'un homme qui boit -des litres pour noyer sa haine.
-Le soir s'approche, ça se tape des barres, ça fume des cigares comme si c'était légal.
Les gars veulent serrer des meufs, les meufs serrer des gars et ça roule la night.
Les soirées de samedi soir quelquefois ça me déçoit.
Pour quelques billets de cent, -ça part en GPSA.
-Ça traîne les sabres, tous à la recherche de créatures. En solo ou pas, belle ou pas, guette les filatures.
Au début, ça trinque, ça serre et frappe des mains.
Sous raptance, bien visser, ça frappe des -poings. -Wesh, DR, mon gars, sûr.
Bien ou quoi, -poto? -Bien ou bien?
Tranquille? Si, si, lourd, la soirée, hein.
Ah, franchement, lourd, lourd, franchement.
Eh, gros, mais putain, mais -ça danse sec là-bas, là, gros. -Ah, j'avoue. Wesh, glisse-lui, mon reuf.
T'arrives sur la piste genre en moonwalk.
Mais wesh, il est pas un peu trop les moutons haut? Y en a qui goûtent au go, y en a qui goûtent au cou.
Putain, je sens -que ça va partir en soirée goûtoukou.
-Le soir s'approche, ça se tape des barres, ça fume des cigares comme si c'était légal.
Les gars veulent serrer des meufs, les meufs serrer des gars et ça roule la night.
Les soirées de samedi soir quelquefois ça me déçoit.
Pour quelques billets de cent, ça part en GPSA.
Merci. Je me sens invincible. Merci.
Je me sens invincible. Oh là là, c'était lourd, les gars.
-Putain. -Eh, lourd.
Putain, dommage, c'est parti en -couille quand même.
-Vas-y, vous venez la semaine prochaine ou quoi?
-Moi, c'est sûr, je suis al, cousin.
-Ah, mais il danse bien, la dernière piste -là. -J'avoue, Black M, clip, en bas.
Ah, toi, tu veux me mettre des clashs?
Tu crois que je ne t'ai pas vu avec l'autre -go là-bas, là, hein?
-La haute, wesh.
D'ailleurs, les fatous qui sont pétas, là, c'était Renwa quand même.
J'ai vu un tissage, cousin, elle a fait un salto arrière.
Wati By Night.
Tłumaczenie na język polski
Zbliża się wieczór, ludzie chodzą do barów i palą cygara, jakby to było legalne.
Faceci chcą przytulać dziewczyny, dziewczyny chcą przytulać chłopaków i dzieje się to w nocy.
Sobotnie wieczory czasami mnie rozczarowują.
Za kilkaset banknotów trafia do GPSA. -Hej, PTC, PTC!
Hej, zespół drugi, eh, zespół drugi! Hej, czy to Wati By Night, czy nie?
Na parkingu firmy wszelkiego rodzaju tablice: dziewięć jeden, dziewięć dwa, dziewięć trzy, dziewięć cztery. Wszystkie Belize i Al, ton pudełkowy pod H, dziki pod lampą błyskową i
Siedziba Platiniego. Ech, ale są nawet ludzie z września.
Wati Bronx, Wesh, przynieś to, kiedy chcesz, zrobimy to jeszcze raz. Dzieci biją się nawzajem, splot leci. Podczas gdy mój facet
Jerry Zone radzi sobie dobrze pod wpływem alkoholu.
Ja tańczę mia, gdy tylko zabrzmi to trochę funky. Jeśli zapyta mnie, czy mam dziecko, mówię jej wprost: „Pieprz się!
» I często na zdrowej bestii często w te-boi pojawia się duża kałuża krwi. Widziałem tatusia odchodzącego w zwolnionym tempie.
Obrażają się, popychają, podważają waleczność. A mojego pewnego faceta to nie obchodzi, jest w dzierżawie.
- Czekaj, nie, myślę, że Dry nie żyje.
-Mam na myśli stylową bestię, która strzela do mnie kulami. Téma bestia z linii, w której paradują piłki.
Tutaj w sobotnie wieczory gra się orłem lub reszką.
Wyślij historię, jeśli nie masz zbyt dużej elastyczności, jest idealna.
-Kurwa, zgubiłem się, nie wiem już gdzie jestem. Czy to garderoba, toaleta, podwórko czy prysznic?
Długie włosy, krótkie włosy, dokuję lub biegam.
Ona jest gruba, o mój Boże, nie ma mowy o sądzie.
Zbliża się wieczór, ludzie chodzą do barów i palą cygara, jakby to było legalne.
Faceci chcą przytulać dziewczyny, dziewczyny chcą przytulać chłopaków i dzieje się to w nocy.
Sobotnie wieczory czasami mnie rozczarowują.
Za kilkaset banknotów trafia do GPSA.
-Często sobotnie wieczory są zawrotne i niezręczne. Niezależnie od tego, czy chodzi o krawaty, czy tess, niestety, Deg, jest brzydkie.
Wszyscy ci goście biorą jem, ale pozostają brzydcy.
Cholera, widzisz, dlaczego wolę kino. Często w sobotnie wieczory jest to zawrotne i niezręczne.
Niezależnie od tego, czy chodzi o krawaty, czy tess, niestety, Deg, jest brzydkie.
Wszyscy ci goście biorą jem, ale pozostają brzydcy. Cholera, widzisz, dlaczego wolę kino.
Witaj siostro, nie proszę o twój numer.
Powiedziano Ci już, że jesteś cyfrową pięknością. Czy rozumiesz lingalę? Mmh, piękna, kochanie.
Gram prawdziwy hip-hop, jak chłopaki w Ameryce. Jestem w klubie, widzę moją Wiśle.
Czapka z motywacją, kurtka Moncler, cholera, to się dzieje.
Z tyłu Hab, obok mój Lekpa. I zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy bardzo daleko od djennah.
Mały krok w breakdance, przewracam topową modelkę.
Mówię sobie: „Nie żyje, wygląda jak moja była Anna.
» I tak, jestem słaby i jestem tylko człowiekiem, który pije – litry, żeby zatopić swoją nienawiść.
-Zbliża się wieczór, ludzie chodzą po barach i palą cygara, jakby to było legalne.
Faceci chcą przytulać dziewczyny, dziewczyny chcą przytulać chłopaków i dzieje się to w nocy.
Sobotnie wieczory czasami mnie rozczarowują.
Za kilkaset banknotów trafia do GPSA.
-To ciągnie szable, wszyscy szukają stworzeń. Solo czy nie, piękna czy nie, uważaj na przędzalnie.
Na początku jest toast, potrząsanie i klaskanie.
Pod zachwytem wkręć się dobrze, uderza cię pięściami. -Wesh, DR, stary, jasne.
Dobrze czy co, kolego? -Dobrze czy dobrze?
Spokój? Tak, tak, ciężki, wieczór, eh.
Ach, szczerze mówiąc, ciężko, ciężko, szczerze.
Ech, duży, ale cholera, ale - tam tańczy sucho, tam, duży. -Ach, przyznaję. Wesh, przesuń go, mój sędzio.
Wjeżdżasz na tor niczym księżycowy spacer.
Ale Wesh, czy to nie jest trochę za wysoka owca? Są tacy, którzy smakują go, są tacy, którzy smakują szyję.
Cholera, czuję, że to będzie wieczór z gustoukou.
-Zbliża się wieczór, ludzie chodzą po barach i palą cygara, jakby to było legalne.
Faceci chcą przytulać dziewczyny, dziewczyny chcą przytulać chłopaków i dzieje się to w nocy.
Sobotnie wieczory czasami mnie rozczarowują.
Za kilkaset rachunków trafia do GPSA.
DZIĘKI. Czuję się niepokonany. DZIĘKI.
Czuję się niepokonany. Och, chłopaki, to było ciężkie.
-Pierdolić. -Hej, ciężki.
Cholera, szkoda, i tak poszło do piekła.
-Śmiało, przyjedziesz w przyszłym tygodniu czy co?
-Jestem pewien, że tak, kuzynie.
-Ach, ale on dobrze tańczy, ten ostatni utwór. -Przyznaję, Czarny M, klip, poniżej.
Ach, chcesz się ze mną pokłócić?
Myślisz, że nie widziałem cię z tamtym facetem, prawda?
-Ten wysoki, Wesh.
Poza tym idioci, którzy pierdzą, to i tak była Renwa.
Widziałem splot, kuzynko, ona zrobiła backflipa.
Wati nocą.