Inne utwory od Annasofia
Opis
Delikatna spowiedź o miłości, w której nie ma idealnych bohaterów ani gotowych recept. Jak list napisany nocą w kuchni między filiżanką herbaty a łzami – o próbach bycia lepszym dla bliskiej osoby, o strachu przed nie spełnianiem oczekiwań innych i o kruchej odwadze, by się do tego przyznać. Rytm kołysze jak deszcz na parapecie, a głos nie dochodzi ze sceny, ale jakby prosto z piersi: niedoskonały, żywy, ale dzięki temu tylko cieplejszy. To muzyka o ludziach, którzy nie potrafią być bezbłędni, ale potrafią próbować ponownie.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Y si me miran bien, no pregunten por qué
El morro ya carga su lana
Lo ven vestido bien, de cabeza a los pies
Con lo más nuevo desde Italia
Un Cadillac Escalade, y sí, es Modelo V
Van retumbando las del Shaka
Dicen soy malandrín, tal vez sí sea así
De 100X es mi tejana
Me gusta generar
También lo sé gastar
Escuela de mi apá
El Don le han de apodar
Dios siempre me cuida
Nunca me dejó atrás
Conozco el bien y el mal
Nunca les vo'a fallar
Las cuerdas afiné, la pluma la agarré
Y ahora mis letras se las rayan
Lo que un día imaginé, gracias a Dios logré
Y ahorita no nos falta nada
Un Cadillac Escalade, y sí, es Modelo V
Van retumbando las del Shaka
Dicen soy malandrín, tal vez sí sea así
De 100X es mi tejana
Me gusta generar
También lo sé gastar
Escuela de mi apá
El Don le han de apodar
Dios siempre me cuida
Nunca me dejó atrás
Conozco el bien y el mal
Nunca les vo'a fallar, ah
Ah, ah, ah
Puro Hermanos Espinoza, viejo
Tłumaczenie na język polski
A jeśli spojrzysz na mnie uważnie, nie pytaj dlaczego
Nos już nosi wełnę
Widzą go dobrze ubranego, od stóp do głów
Z nowościami z Włoch
Cadillac Escalade i tak, to Model V
Te Shaki odbijają się echem
Mówią, że jestem złoczyńcą, może tak jest
100X to moje dżinsy
Lubię generować
Wiem też, jak go spędzić
szkoła mojego taty
Muszą nadać mu przydomek Don
Bóg zawsze się mną opiekuje
nigdy mnie nie zostawił
Znam dobro i zło
Nigdy Cię nie zawiodę
Nastroiłem struny, chwyciłem za pióro
A teraz moje listy są porysowane
Co sobie pewnego dnia wyobraziłem, dzięki Bogu udało mi się to osiągnąć
I w tej chwili niczego nam nie brakuje
Cadillac Escalade i tak, to Model V
Te Shaki odbijają się echem
Mówią, że jestem złoczyńcą, może tak jest
100X to moje dżinsy
Lubię generować
Wiem też, jak go spędzić
szkoła mojego taty
Muszą nadać mu przydomek Don
Bóg zawsze się mną opiekuje
nigdy mnie nie zostawił
Znam dobro i zło
Nigdy cię nie zawiodę, ah
Ach, ach, ach
Czysty Hermanos Espinoza, stary