Opis
Autor tekstu, współautor: Lujipeka
Kompozytor: Louis Dureau
Kompozytor: Twe7ve
Producent: Marty Bogo
Realizacja dźwięku: Clément Caritg
Mastering: Simon Lancelot
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Tant pis si je n'retombe pas sur mes pattes
Je fais des sauts périlleux
Au dessus du ciel bleu
Quand la Lune est rouge et que le monde est noir
Y a tellement de pansements qu'mes blessures épatent
J'suis blessé c'est sérieux
Mais j'ai besoin d'aller mieux
Effacer la moue qu'je vois dans mon miroir
À coup d'rires à taper du poing sur la table
De verres à renverser
J'aimerais tout inverser
Qu'les ballons explosent et puis qu'les bombes éclatent
Mais là où je suis
Les toitures qui s'envolent, les portes qui se claquent
Les voitures s'entrechoquent à gauche et à droite
Et moi j'ai le seum parce que tu m'rappelles pas, hey
En vrai j'comprends qu't'aies plus trop envie d'décrocher
Ça va faire deux ans qu'c'est fini, t'as sûrement plein d'nouveaux projets
Des tonnes de souvenirs un peu nazes et 100 000 trucs à m'reprocher
Mais il est d'jà cinq heures du mat' et j'pense pas qu'j'vais m'recoucher
Alors j'parlerai même quand ta boite vocale n'aura plus d'place
Quand mon verre n'aura plus d'glace, quand les gosses n'auront plus classe
On est en Septembre, c'est pas tout d'suite, j'suis désolé mon cœur
J'oublie qu'j'peux plus t'appeler comme ça depuis qu'ce type a pris ma place
J'imagine qu'il a du biff, un salaire fixe et un vrai taf
La musique il l'écoute, il essaye pas d'la faire comme moi
En parlant d'ça, en ce moment c'est pas trop ça, j'sais plus quoi dire
J'balance des trucs que j'pense pas genre, "J'prends la kichta et j'me tire"
Mais de quelle kichta on parle? J'avais pas d'quoi t'acheter des fleurs
Tout juste de quoi payer l'forfait qui sert à tuer ton répondeur
Qui sert à tuer ton répondeur pendant qu'j'me tue au mauvais 'sky
Avant d'me mentir à moi même en m'répétant qu'ça m'est égal
Elle pas belle la vie? Non, elle est moche et puis c'est tout
Je sais qu'y a des gens qui m'aiment, c'est mes proches et puis c'est tout
Remplir mes poches et puis c'est tout mais avant j'avais plein d'souhaits
J'voulais qu'on fasse plein d'gosses avec plein d'biberons et plein d'jouets
Mon pote t'a croisé y a deux semaines, il m'a dit qu'ton ventre était rond, sous ton manteau
Comment t'as fait pour m'oublier? C'est tellement tôt
J'retiens mon souffle, ils disent que j'passe pour un fou, écoutez-les
J'retiens mon souffle car j'préfère n'plus respirer que n'plus t'aimer
Tu laisses un vide au canapé, j'peux même plus regarder la télé
Déjà qu'j'la regardais pas beaucoup, maintenant j'regarde les photos d'nous
J'pensais les avoir supprimées, ton absence vient les sublimer
J'te supplie mais je sais que c'est mort et qu'on est fait pour s'abîmer
Si j'avais su qu'c'était la dernière fois qu'on dînait toi et moi
J't'aurais dit je t'aime toute la soirée sans même toucher à mon plat
Si j'avais su qu'c'était la dernière fois que je t'emmenais au cinéma
Je t'aurais fixé pendant tout le film comme si l'écran n'existait pas
J'aimerais travailler dans la pub, accrocher des affiches de toi dans toute la ville
Pour que tout le monde puisse te voir comme je te vois
Et puis si j'finissais aveugle, je crois bien que tout ça changerait peu
Car j'te vois encore plus quand j'ferme les yeux
Quand la nuit fera place au jour, que mon tél' n'aura plus d'batterie
J'aurai sommeil et les yeux gris, j'penserai aux trucs qu'j't'ai pas dit
Qu'j'aurais dû te dire mais c'est fini, j'te dirai plus jamais, "J't'en prie"
J't'appellerai plus et puis tant pis
Tant pis si je n'retombe pas sur mes pattes
Je fais des sauts périlleux
Au dessus du ciel bleu
Quand la Lune est rouge et que le monde est noir
Y a tellement de pansements qu'mes blessures épatent
J'suis blessé c'est sérieux
Mais j'ai besoin d'aller mieux
Effacer la moue qu'je vois dans mon miroir
À coup d'rires à taper du poing sur la table
De verres à renverser
J'aimerais tout inverser
Qu'les ballons explosent et puis qu'les bombes éclatent
Mais là où je suis
Les toitures qui s'envolent, les portes qui se claquent
Les voitures s'entrechoquent à gauche et à droite
Et moi j'ai le seum parce que tu m'rappelles pas, hey
Tłumaczenie na język polski
Szkoda, że nie stanę na nogi
Robię salta
Nad błękitnym niebem
Kiedy Księżyc jest czerwony, a świat czarny
Jest tyle bandaży, że moje rany są zdumiewające
Jestem ranny, to poważne
Ale muszę się poprawić
Wymaż grymas, który widzę w lustrze
Ze śmiechem uderzam pięścią w stół
Szklanki do rozlania
Chciałbym wszystko odwrócić
Niech balony eksplodują, a potem eksplodują bomby
Ale gdzie jestem
Latające dachy, trzaskające drzwi
Samochody zderzają się z lewej i prawej strony
I jest mi smutno, bo nie oddzwaniasz, hej
Prawdę mówiąc, rozumiem, że tak naprawdę nie chcesz się poddać
Minęły już dwa lata od jego zakończenia, zapewne masz mnóstwo nowych projektów
Mnóstwo gównianych wspomnień i 100 000 rzeczy, za które można mnie winić
Ale jest już piąta rano i chyba nie mam zamiaru wracać do łóżka
Będę więc mówił, nawet jeśli na Twojej poczcie głosowej nie będzie już miejsca
Kiedy w mojej szklance nie będzie już lodu, kiedy dzieci nie będą miały już zajęć
Jest wrzesień, jeszcze nie, przykro mi kochanie
Zapomniałam, że nie mogę cię już tak nazywać, odkąd ten facet zajął moje miejsce
Wyobrażam sobie, że ma pieniądze, stałą pensję i prawdziwą pracę
Słucha muzyki, nie stara się tego robić tak jak ja
Skoro o tym mowa, w tej chwili to nie do końca tak, nie wiem już, co powiedzieć
Wyrzucam rzeczy, o których nie myślę: „Wezmę kichtę i wyjdę”
Ale o której kichcie mówimy? Nie miałem dość, żeby kupić ci kwiaty
Wystarczająco, żeby zapłacić paczkę używaną do zabicia twojej automatycznej sekretarki
Które służy do zabijania twojej automatycznej sekretarki, podczas gdy ja zabijam się na złym niebie
Zanim okłamuję siebie, wmawiając sobie, że mnie to nie obchodzi
Czy życie nie jest piękne? Nie, jest brzydka i tyle
Wiem, że są ludzie, którzy mnie kochają, są moimi bliskimi i tyle
Napełnij mi kieszenie i tyle, ale wcześniej miałem mnóstwo życzeń
Chciałem, żebyśmy mieli dużo dzieci, mnóstwo butelek i zabawek
Mój przyjaciel spotkał Cię dwa tygodnie temu, powiedział mi, że masz okrągły brzuch pod płaszczem
Jak udało ci się o mnie zapomnieć? Jest tak wcześnie
Wstrzymuję oddech, mówią, że wyglądam szalenie, posłuchajcie ich
Wstrzymuję oddech, bo wolę nie oddychać, niż już Cię nie kochać
Zostawiasz pustkę na kanapie, nie mogę już nawet oglądać telewizji
Już nie patrzyłam na nią zbyt często, teraz patrzę na nasze zdjęcia
Myślałem, że je usunąłem, twoja nieobecność je wzmacnia
Błagam cię, ale wiem, że to jest martwe i że jesteśmy stworzeni po to, by zostać uszkodzonymi
Gdybym wiedział, że to był ostatni raz, kiedy ty i ja jedliśmy kolację
Powiedziałbym ci, że cię kocham przez cały wieczór, nawet nie dotykając mojego naczynia
Gdybym wiedział, że to ostatni raz, kiedy zabrałem cię do kina
Gapiłbym się na ciebie przez cały film, jakby ekran w ogóle nie istniał
Chciałbym pracować w reklamie, wieszać plakaty z tobą po całym mieście
Aby każdy mógł cię widzieć tak, jak ja cię widzę
A gdybym wtedy został niewidomy, sądzę, że to wszystko niewiele by zmieniło
Bo widzę Cię jeszcze więcej, kiedy zamykam oczy
Kiedy noc ustąpi miejsca dniu, kiedy mój telefon nie będzie już miał baterii
Będę śpiący i będę miał szare oczy, pomyślę o rzeczach, o których ci nie powiedziałem
Że powinienem był ci powiedzieć, ale to koniec, nigdy więcej ci nie powiem: „Proszę”
Nie będę już do ciebie dzwonić, a potem będzie źle
Szkoda, że nie stanę na nogi
Robię salta
Nad błękitnym niebem
Kiedy Księżyc jest czerwony, a świat czarny
Jest tyle bandaży, że moje rany są zdumiewające
Jestem ranny, to poważne
Ale muszę się poprawić
Wymaż grymas, który widzę w lustrze
Ze śmiechem uderzam pięścią w stół
Szklanki do rozlania
Chciałbym wszystko odwrócić
Niech balony eksplodują, a potem eksplodują bomby
Ale gdzie jestem
Latające dachy, trzaskające drzwi
Samochody zderzają się z lewej i prawej strony
I jest mi smutno, bo nie oddzwaniasz, hej