Opis
Jak otwarty album ze zdjęciami, ten utwór przewraca strony przeszłości – ciepłe, miękkie, ale już nieco wyblakłe. Między słowami wyczuwalna jest tęsknota za dawnym sobą, za dniami, kiedy łatwiej było się śmiać i wierzyć ludziom, ale jednocześnie – cicha determinacja, by odpuścić. Muzyka delikatnie faluje jak zasłona na nocnym wietrze: jest w niej smutek, ale także przedsmak wolności, chęć ponownego wyjścia w noc i tańca, aby pustka w końcu rozkwitła czymś nowym.
Słowa: Karol Bonaventura Melinski
Muzyka: Karol Bonaventura Melinski, Artur Zaykevich, Marcin Gontarz
Wokale: Maria Yagos, David Podgursky, Wojciech Sarnicki, Alexandra Rolnik, Echozonter, Martina Valush
Reżyser, montażysta: David Ziemba
Producenci: Artur Stronczek, Kuba Kapala
Produkcja: MIND PRODUCTIONS
Stylista: Zuza Kot
Oświetlenie: Otwarte media
Światło: Piotr Olejniczak.
Makijaż/fryzura: Natalia Marczaj
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Tamte dni już nie wrócą, chociaż bardzo bym chciał.
Te wspomnienia, ciepłe chwile, w sercu mym motyle na samą myśl.
Tamtych dni, kiedy byłem szczęśliwszy niż dziś.
Teraz ciężko się odnaleźć, ludzi dobrych znaleźć.
Brakuje mi tamtych nas. Zobaczyć chciałbym choć raz.
Witaj, powiedz, czy jedno słowo ci wystarczy?
Muszę odejść, bo chciałbym w końcu nocą tańczyć.
Nie chcę już dłużej czekać, aż naprawi mnie czas.
Chociaż boli mnie, gdy patrzę na zdjęcia, to niech zasnę tylko.
Jeszcze kilka chwil, parę dni.
Kiedy pustka jak kwiat puści liście w swoim czasie przyjdzie nowe, będzie jaśniej. Wiem.
Tamtych nas zobaczyć chciałbym choć raz. Witaj.
Powiedz, czy jedno słowo ci wystarczy?
Muszę odejść, bo chciałbym w końcu nocą tańczyć.
Witaj.
Powiedz. Witaj. Powiedz.
Witaj.
Powiedz.
Witaj. Powiedz.
Tamtych nas -zobaczyć chciałbym choć raz. -Witaj.
Powiedz, czy jedno słowo ci wystarczy?
Powiedzzzzz.
Muszę odejść, bo chciałbym w końcu nocą tańczyć.