Opis
Jest ciemno, na stole leżą rachunki, telefon milczy, a pokój jakby się kurczy – i nagle słychać głos, który włącza się jak lampa. Wszystko jest szare, zdeptane, pokryte dymem, ale ten rytm jest jak ktoś ciepły, kto ostrożnie zbiera kawałki, skleja je i pozwala oddychać.
W każdym wersie czuć lekki zapach prochu i spalenizny, a jednocześnie czuć delikatną rękę, która wyciąga z przyzwyczajonej pustki. To nie jest tylko miłość, ale lekarstwo o działaniu wybuchowym: najpierw boli, potem jest czysto, potem jasno. Muzyka brzmi jak przyznanie, że z chaosu można wyciągnąć całe serce – i znów będzie biło w rytmie.
Producent: Felipe Bravo Orellana
Kompozytor: Felipe Bravo Orellana.
Kompozytor: Sofia Walker
Kompozytor: Shirel Davidovich
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Sola con la casa oscura, doy hagan facturas, ando con la mano en puñón.
Otra foto pal archivo, alarma que desactivo hasta que me entra tu llama.
Marca de mi uña en tu espalda, toda suerte tomada por mi falla.
Agarrada a ti, porque así de esta penuria me sacas.
Y no me paga el mil, pero casi de esta penuria me sacas.
Antes de ti no había medicina pa mis heridas, la cura pa este mal.
Antes de ti no había medicina, volviste a juntar pedazos de mí, pedazos de mí, mí, mí, mí, mí.
Antes de ti, ti, ti, ti, ti.
Pedazos de mí, mí, mí, mí, mí.
Antes de ti, ti, ti, ti, ti.
Mi sinfonía favorita cuando dices mi nombre con tu voz.
Explosivo, dinamita, supiste activar lo que otros no.
Mancha'o de gris el cielo, lleno el cenicero, hasta tu llegada que me levantó del suelo. Baby, esto es real, ah, ah, ah, ah.
Dime si es real, ah, ah, ah, ah.
Nunca creí que este romance para mí fuera y gracias a ti no cambiaría nada.
Antes de ti no había medicina pa mis heridas, la cura pa este mal.
Antes de ti no había medicina, volviste a juntar pedazos de mí, pedazos de mí, mí, mí, mí, mí.
Antes de ti, ti, ti, ti, ti.
Pedazos de mí, mí, mí, mí, mí.
Antes de ti, ti, ti, ti, ti, ti, ti.
Tłumaczenie na język polski
Sam na sam z ciemnym domem, wystawiam rachunki, chodzę z ręką zaciśniętą w pięść.
Kolejne zdjęcie do pliku, alarm, który dezaktywuję do czasu odebrania Twojego telefonu.
Znak mojego paznokcia na twoich plecach, całe szczęście odebrane przez moją porażkę.
Trzymam się Ciebie, bo w ten sposób wyprowadzasz mnie z tych trudów.
I nie płacisz mi tysiąca, ale prawie wyciągasz mnie z tej niedoli.
Przed Tobą nie było leku na moje rany, lekarstwa na tę chorobę.
Przed tobą nie było lekarstwa, składałeś kawałki mnie na nowo, kawałki mnie, mnie, mnie, mnie, mnie.
Przed tobą, tobą, tobą, tobą, tobą.
Kawałki mnie, mnie, mnie, mnie, mnie.
Przed tobą, tobą, tobą, tobą, tobą.
Moja ulubiona symfonia, kiedy wypowiadasz moje imię swoim głosem.
Materiał wybuchowy, dynamit, wiedziałeś, jak aktywować to, czego inni nie potrafili.
Pomalowałem niebo szarością, napełniłem popielniczkę, aż do Twojego przybycia, które podniosło mnie z ziemi. Kochanie, to jest prawdziwe, ah, ah, ah, ah.
Powiedz mi, czy to prawda, ah, ah, ah, ah.
Nigdy nie wierzyłam, że ten romans jest dla mnie i dzięki Tobie nic bym nie zmieniła.
Przed Tobą nie było leku na moje rany, lekarstwa na tę chorobę.
Przed tobą nie było lekarstwa, składałeś kawałki mnie na nowo, kawałki mnie, mnie, mnie, mnie, mnie.
Przed tobą, tobą, tobą, tobą, tobą.
Kawałki mnie, mnie, mnie, mnie, mnie.
Przed tobą, tobą, tobą, tobą, tobą, tobą, tobą.