Opis
Taniec na krawędzi zagłady – jakby ostatnie światło żarówki migotało gdzieś za plecami, a przed nami tylko deszcz i wiatr, który zdziera skórę do kości. Ale zamiast strachu – pragnienie przytulenia się mocniej, bo dopóki trzymają nas obce ręce, świat się nie rozpada.
Tutaj miłość brzmi jak zaklęcie, które powtarza się w kółko: powrócić przez ból, przez sto żyć, przez lód w szklance i sól na skrzydłach. I za każdym razem wydaje się, że tym razem na pewno wystarczy siły, aby odlecieć, ale serce ponownie wybiera pozostanie w tej burzy, byle tylko nie puścić.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Quiero bailar mientras quede una luz.
Y una ventana que mire hacia atrás.
En mi garganta aún vibra tu voz.
Abrázame fuerte o vuelvo a caer.
Baila conmigo en la lluvia fina.
Hasta que el viento me arranque la piel.
Somos dos sombras en la pared.
Abrázame fuerte, no quiero volver.
Y huelo a ti al despertar.
Huelo a ti.
Sesenta vidas después, vuelvo a ti.
Un alambre en el corazón.
Y volar, volar, volar y volar. Volar, volar, volar.
Sigo tu rastro en la niebla de ayer.
Busco la llave de nunca jamás.
Quema el silencio que dejas en mí.
Abrázame fuerte, no quiero morir.
Mis ojos son hielo en un vaso de mar.
Llueveme dentro, no quiero escapar.
Me quedo dormido una vez más.
Abrázame fuerte, la vida se va.
Y huelo a ti en cada dolor.
Huelo a ti.
Sesenta vidas después, vuelvo a ti.
Un alambre en el corazón.
Y volar y volar. Y volar y volar.
Volar, volar y volar.
Y volar, volar, volar, volar, volar, volar.
Volar, volar, volar, volar con tus alas de sal.
Tłumaczenie na język polski
Chcę tańczyć, póki jest jeszcze światło.
I okno, które spogląda wstecz.
Twój głos wciąż wibruje mi w gardle.
Trzymaj mnie mocno, bo znowu upadnę.
Zatańcz ze mną w lekkim deszczu.
Dopóki wiatr nie zedrze mojej skóry.
Jesteśmy dwoma cieniami na ścianie.
Trzymaj mnie mocno, nie chcę wracać.
I czuję twój zapach, kiedy się budzę.
Pachnę jak ty.
Sześćdziesiąt żyć później, wracam do ciebie.
Drut w sercu.
I leć, leć, leć i leć. Leć, leć, leć.
Podążam Twoim śladem we wczorajszej mgle.
Szukam klucza, żeby nigdy więcej.
Spal ciszę, którą we mnie zostawiasz.
Trzymaj mnie mocno, nie chcę umierać.
Moje oczy są lodem w szklance morza.
Pada we mnie deszcz, nie chcę uciekać.
Po raz kolejny zasypiam.
Trzymaj mnie mocno, życie odchodzi.
I czuję cię w każdym bólu.
Pachnę jak ty.
Sześćdziesiąt żyć później, wracam do ciebie.
Drut w sercu.
I lataj i lataj. I lataj i lataj.
Leć, lataj i lataj.
I leć, leć, leć, leć, leć, leć, leć.
Leć, leć, leć, leć swoimi solnymi skrzydłami.