Opis
Głos jak nocny sygnał alarmowy: zmęczony, ale dramatyczny – jakby znany świat miał zaraz spłonąć od jednej iskry. Słowa rozrywają na strzępy połowiczne nadzieje –„świat jest brudny”,„spalić statki” i„utonąć w butelkach” brzmią nie jak skarga, ale jak sprytna decyzja podjęta z kieliszkiem w dłoni. Tutaj wyrzut i uległość mieszają się w ciepłej goryczy: wszystko jest tymczasowe, wszystko na wydechu, a to przynosi dziwną ulgę.
W obrazach – portret nocnego włóczęgi bez adresu: zdjęcie obok, morze myśli, ogień w środku, który albo ogrzeje, albo spali. Ironią jest to, że gotowość na katastrofę zamienia się w niemal przytulny nawyk – wygodnie jest wiedzieć, że można zacząć wszystko od nowa, nawet jeśli najpierw trzeba spalić kilka mostów.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Arabım Ferrari, severem vallahi. Çekerem silahi, vururam vallahi.
Arabım Ferrari, severem vallahi.
Çekerem silahi, vururam vallahi.
Sıkıldım halimden gör zalim. Sövdüm el aleme duysan bari. Dünya fani, can emanet.
Gelse de tutsam elinden o yari. Sıkıldım halimden gör zalim.
Sövdüm el aleme duysan bari. Dünya fani, can emanet. Gelse de tutsam elinden o yari.
Zar az yanmış kalanlar. Yakarım gemileri bu gece limanda.
Dalarım şişelerin dibine de sensiz. Resmin yoldaş yanımda.
Usandım canımdan gönlüm. Durdum hep en başına. Neydi yanlış olanlar?
Ya da tek bendim belki. Ahvalim farazi. Budur dünya hali.
Ben derbeder oldum. Oldum sana yarim. Delinim billahi.
Yakaram dünyayı. Bir sana sevdalı bu gönül vallahi.
Sıkıldım halimden gör zalim. Sövdüm el aleme duysan bari. Dünya fani, can emanet.
Gelse de tutsam elinden o yari. Sıkıldım halimden gör zalim.
Sövdüm el aleme duysan bari. Dünya fani, can emanet. Gelse de tutsam elinden o yari.
Sıkıldım halimden gör zalim. Sövdüm el aleme duysan bari. Dünya fani, can emanet.
Gelse de tutsam elinden o yari. Sıkıldım halimden gör zalim. Sövdüm el aleme duysan bari.
Dünya fani, can emanet. Gelse de tutsam elinden o yari.
Tłumaczenie na język polski
Mój samochód to Ferrari, przysięgam, że go kocham. Wyciągnę broń, przysięgam, że strzelę.
Mój samochód to Ferrari, przysięgam, że go kocham.
Wyciągnę broń, przysięgam, że strzelę.
Nudzi mi się, rozumiesz, okrutny. Przekląłem cię, przynajmniej to słyszałeś. Świat jest śmiertelny, życie jest zaufaniem.
Nawet jeśli przyjdzie, będę trzymać go za rękę. Nudzi mi się, rozumiesz, okrutny.
Przekląłem cię, przynajmniej to słyszałeś. Świat jest śmiertelny, życie jest zaufaniem. Nawet jeśli przyjdzie, będę trzymać go za rękę.
Te, które pozostały, są ledwo spalone. Dziś wieczorem spalę statki w porcie.
Zanurkuję na dno butelek bez ciebie. Twoje zdjęcie, towarzyszu, jest ze mną.
Mam dość życia i serca. Zawsze zatrzymywałem się na początku. Co było nie tak?
A może byłem jedyny. Moja sytuacja jest hipotetyczna. Taki jest stan świata.
Jestem bałaganem. Stałem się dla ciebie moim kochankiem. Zaczynam szaleć.
Spalę świat. Przysięgam, że to serce jest w Tobie zakochane.
Nudzi mi się, rozumiesz, okrutny. Przekląłem cię, przynajmniej to słyszałeś. Świat jest śmiertelny, życie jest zaufaniem.
Nawet jeśli przyjdzie, będę trzymać go za rękę. Nudzi mi się, rozumiesz, okrutny.
Przekląłem cię, przynajmniej to słyszałeś. Świat jest śmiertelny, życie jest zaufaniem. Nawet jeśli przyjdzie, będę trzymać go za rękę.
Nudzi mi się, rozumiesz, okrutny. Przekląłem cię, przynajmniej to słyszałeś. Świat jest śmiertelny, życie jest zaufaniem.
Nawet jeśli przyjdzie, będę trzymać go za rękę. Nudzi mi się, rozumiesz, okrutny. Przekląłem cię, przynajmniej to słyszałeś.
Świat jest śmiertelny, życie jest zaufaniem. Nawet jeśli przyjdzie, będę trzymać go za rękę.