Opis
W tej piosence jest coś jak ostatni oddech – kiedy wszystko już zostało powiedziane, ale cisza wciąż domaga się kontynuacji. Wydaje się, że płonie nie ciało, ale sens: słowo, które miało ocalić, samo zamienia się w popiół. Ludzie miotają się w płomieniach, przypominając krople cyny, a niebo milczy – widziało to już setki razy.
Nie ma tu patosu, tylko wyciśnięta do sucha prawda: życie mija jak sen, a po przebudzeniu pozostaje zmęczenie i odrobina wiary, że można nie pomylić się w sobie. Być może na tym polega modlitwa – prosta, nie do Boga, ale do tego, kto wciąż oddycha wśród ognia.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Спочатку було слово, потім вогонь. Зупинилась мить складених долонь.
Скинутиху в небо з грішної землі. Помолись за себе, не помились в собі.
Все життя було наче сон, та в кінці лише тлен.
І до неба горінь-вогонь, і горіло в нім слово.
Все життя було наче сон і поминка лиш тому, що до неба горінь-вогонь і згоріло в нім слово.
Сьогодні людей мов голову топить вогонь. Зупинись на мить, трохи охолонь.
Подивись у небо з грішної землі. Помолись за себе, не помились в собі.
Все життя було наче сон, та в кінці лише тлен.
І до неба горінь-вогонь, і горіло в нім слово.
Все життя було наче сон і поминка лиш тому, що до неба горінь-вогонь і згоріло в нім слово.
Все життя було наче сон, та в кінці лише тлен.
І до неба горінь-вогонь, і горіло в нім слово.
Все життя було наче сон і поминка лиш тому, що до неба горінь-вогонь і згоріло в нім слово.
Tłumaczenie na język polski
Najpierw było słowo, potem ogień. Moment złożonym dłoniom ustał.
Wyrzuć mnie do nieba z grzesznej ziemi. Módlcie się za siebie, nie wstydźcie się.
Całe życie było jak sen, ale na końcu tylko rozkład.
I ogień zapłonął ku niebu, i słowo w nim spłonęło.
Całe moje życie było jak sen i przebudzenie tylko dlatego, że w niebo płonął ogień i płonęło w nim słowo.
Dzisiaj ludzie toną w ogniu. Zatrzymaj się na chwilę, ochłoń trochę.
Spójrz na niebo z grzesznej ziemi. Módlcie się za siebie, nie wstydźcie się.
Całe życie było jak sen, ale na końcu tylko rozkład.
I ogień zapłonął ku niebu, i słowo w nim spłonęło.
Całe moje życie było jak sen i przebudzenie tylko dlatego, że w niebo płonął ogień i płonęło w nim słowo.
Całe życie było jak sen, ale na końcu tylko rozkład.
I ogień zapłonął ku niebu, i słowo w nim spłonęło.
Całe moje życie było jak sen i przebudzenie tylko dlatego, że w niebo płonął ogień i płonęło w nim słowo.