Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Americano

Americano

2:08canzone napoletana, neomelodyczny 2025-09-26

Inne utwory od Josef Bratan

  1. ONZ
      3:11
  2. Free$tyle
      2:23
  3. SZPONTY
      2:30
Wszystkie utwory

Opis

Chrzęst asfaltu pod kołami i para z gorącego americano – wszystko w tym rytmie pachnie prędkością i pewnością siebie. Dzień kręci się jak automat z żetonami: włożyłeś – dostałeś, nie włożyłeś – zostałeś z niczym. Tutaj nie wierzy się w przeznaczenie, tylko w licznik na desce rozdzielczej i brzęk monet w schowku. Brutalność wylewa się gęsto, prawie przykleja się do palców. Między przekleństwami a brawurą przebija się coś w rodzaju szczerości, dziwne przyznanie do strachu przed biedą, a nie przed światem. Cała sztuka polega na tym, żeby nie pozwolić jej znowu się zbliżyć. Każda zwrotka to jak ryk silnika przed startem. Wszystko jest na granicy: miłość się kupuje, dumę się demonstruje, a życie wydaje się krótkotrwałą transakcją z samym sobą. I tylko poranna kawa przypomina, że wczorajszy dzień naprawdę był, a jutrzejszy jest na razie pod znakiem zapytania.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Motyką lamę rzepka w drugą stronę. Nie ma nic za darmo, chodzi o mamonę.

Czas to pieniądz, więc jak chcesz to zrobić? Chcesz się kochać, jebać czy pierdolić?

Wjeżdżam bez gumy, od razu se dolicz. Jak tańczę z kurwami się nie ma co stroić.

Chciałeś coś mówić? Każdy ma to w piździe. Ty kurwa fałszywa, mam ciebie na liście.

Niczego się kurwa nie boję, tylko jebanej biedy, bo wiem jak fajnie jest teraz.

Pamiętam jak było wtedy.

Codziennie rano podwójne americano. Podjeżdżam autem, robię pach, pach, pach i zabijam siano.

Jak chciałem hajs los dał mi sukę, podłożył nogę no i wziął na próbę.

Już nie mam serca i ją rucham w dupę. Ja działam solo, ty niepewny w grupie.

Jebać miłość, będę chciał to kupię. Dość cicho, znowu robię w klubie.

Toyota za mną, zaraz kurwę zgubię na pełny zakręt, to fart w kadłubie.

Taki z ciebie kozak to dawaj na stronę, a nie przez telefon. Struga szarka bone, gacie zasrane, jaja ogolone.

Się chwali, że ma od matki wyłudzone.

Ty kogo chcesz straszyć, jak sam chodzisz w strachu?

A gdybyś kurwa nie płacił ze stresu, już dawno lądowałbyś w piachu.

Wiecznie chodzę na oriencie, bo wiem jak działa zaklęcie.

Liczy się pierwsze jebnięcie. Jak wjeżdża z Niemca to ruszam o sprzęcie.

Jak chciałem hajs los dał mi sukę. Podłożył nogę no i wziął na próbę. Już nie mam serca i ją rucham w dupę.

Ja działam solo, ty niepewny w grupie. Jebać miłość, będę chciał to kupię.

Dość cicho, znowu robię w klubie. Toyota za mną, zaraz kurwę zgubię.

Na pełny zakręt to fart w kadłubie.

Niczego się kurwa nie boję, tylko jebanej biedy, bo wiem jak fajnie jest teraz. Pamiętam jak było wtedy.

Codziennie rano podwójne americano. Podjeżdżam autem, robię pach, pach, pach i zabijam siano.

Niczego się kurwa nie boję, tylko jebanej biedy, bo wiem jak fajnie jest teraz.

Pamiętam jak było wtedy.

Codziennie rano podwójne americano. Podjeżdżam autem, robię pach, pach, pach i zabijam siano.

Obejrzyj teledysk Josef Bratan, PLUG BEATS - Americano

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam