Inne utwory od Sentino
Opis
Pachnie dymem, prędkością i wieczornym betonem. Każde słowo leci, jakby wyrzucone z okna pędzącego Ferrari, zuchwale, donośnie, z chrypką od spalin. W niej uparty blask ulicznej wierności i cicha tęsknota za tymi, którzy zostali „na bife”. Wszystko jest zbyt realne, by być normalne, i zbyt szalone, by w to nie wierzyć. Jest jak miejska legenda, która kłóci się, godzi i mimo wszystko wraca. Wybuchowa mieszanka brawury i przywiązania, gdzie miłość brzmi jak ścieżka dźwiękowa nocnego wyścigu. I niech czas biegnie naprzód o dziesięć lat, uczucie prędkości i niebezpiecznego szczęścia nie starzeje się.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ona jest nierealna, nienormalna
Aliens in the star moja diablica w Prada
Kłóci się, godzi się – zawsze chce być ze mną
Wysokie mam tempo, jak Ferrari Enzo
Znowu muszę wracać na street
Czas zarabiać, nie ma czasu na beef, yeah
Alien z innych sfer
Już długo nie pasuję do nich
Jestem 10 lat do przodu jak coś rzucam na beat, yeah, yeah
Casamigo, Lime Juice, Loubout, Ciggarette
Jestem OG jak Santana i wracam na trapie
Wszystko co ja pluję to konkrety a nie cap, yeah
Twój typ to nie hustler, on obstawia jakieś mecze
Rollie ma 30 karatów, to VVS
Żeby ze mną móc siedzieć przy stole odrób lekcje
Płacą mi dziś złotem, bo należy mi się respekt
Byłem dziś za czasów gdy nakręcili Symetrię
Ona jest nierealna, nienormalna
Aliens in the star moja diablica w Prada
Kłóci się, godzi się – zawsze chce być ze mną
Wysokie mam tempo, jak Ferrari Enzo
Znowu muszę wracać na street
Czas zarabiać, nie ma czasu na beef, yeah
Alien z innych sfer
Już długo nie pasuję do nich
Jestem 10 lat do przodu jak coś rzucam na beat, yeah, yeah
Robią się na prawilnych, a w sercu nadal kundle
Nie mogę ich słuchać, nawet przez sekundę
Kelner mi przynosi Reposado czwartą rundę
Czuję się bezpiecznie, mój glock jak Dolph Lundgren
My to nowy sprzęt, chodzę przez miasto tak jak robokop
Jedyny koktajl co postawię im to będzie Molotov
Rapujesz jak pizda, ktoś ci to pisze tak jak horoskop
Nie masz nic designer, twoja nowa ksywa Polo Boss
Ona jest nierealna, nienormalna
Aliens in the star moja diablica w Prada
Kłóci się, godzi się – zawsze chce być ze mną
Wysokie mam tempo, jak Ferrari Enzo
Znowu muszę wracać na street
Czas zarabiać, nie ma czasu na beef, yeah
Alien z innych sfer
Już długo nie pasuję do nich
Jestem 10 lat do przodu jak coś rzucam na beat, yeah, yeah
Aporofobia II
Legendy nigdy giną
Aporofobia II
Legendy nigdy giną kurwa, yeah, yeah, oh
Legendy nigdy giną