Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu KAMIKAZE

KAMIKAZE

2:30włoska pułapka 2025-09-19

Inne utwory od Jerry Sampi

  1. GUARIRE
Wszystkie utwory

Inne utwory od 2Rari

  1. Changes (con Vettosi, anice, J Lord & 2Rari)
  2. Complementari
Wszystkie utwory

Opis

Producent: Lorenzo Pani

Producent: Riccardo Pacchetti

Kompozytor: Lorenzo Pani

Autor tekstów: Yeremi Marcelo Chacon Vinueza

Autor tekstu: Tommaso Ferrari

Autor tekstów: Giulio Colliard

Autor tekstu: Lorenzo Ferrari

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Vuole Yeezy dalla boutique comprarla non costa un click.

Con tanti colorati che ballano come stripper. Se guardi bene non sono tutti fatti da stream.

E se guardi la mia SA dice: "Meglio se fai lo streamer".

Io non guardo male, siamo tipi idilliaci, ma mi chiedo spesso perché Dio dà il pane ai celiaci.

Mi confido con lui, mi piace dare perle ai porci. Io non ti ho mai visto in giro come la madre di Wolowitz.

Stendi la tanga, io non usufruisco.

Fai come fossi a casa tua, sì come fossi in disco. Non portare in suite coche, mi sporcano le sue cocche.

Non perdo tempo a fottere, io sto pensando al disco. Capisci?

Ho il pane, io non lo compro mica con i like, tranne il dry, quella merda me la danno con i like.

Mi trattano come un cazzo di fottuto influencer, ma il consiglio che ti do è di non farti mai -influenzare. -Per sbaglio ho messo like a un trans.

Era come il mio rap, fatto di Cristo, fatto benissimo.

In otto su una Panda come i clown. Come una famiglia indiana sopra ad un Doblo grigio.

Lui non mi ha fatto frocio, a te ti ha fatto con lo sticchio.

A me ha fatto povero, a te ti ha fatto ricco.

Non so a chi è andata peggio, però una cosa la dico: a te ha dato tutto, a me mi ha dato un oggettino. Mi faceva stare bene, mi ha fatto stare uno schifo.

E solo una carezza mi sentivo più carino. E solo sei bicchieri mi sentivo più cattivo.

Come faccio a darle amore se non me lo do per primo? Ah.

Su e giù l'umore come la borsa. L'industria ha le lische, non ha mica le ossa.

E sento la pressione come una cazzo di ciorra che deve far vedere la figa alla ginecologa.

Rap come se domani arrivasse da pagare l'affitto.

Bibitona finché in pancia non mi sento le fitte. La raggiungo straveloce, la mia nuova soul sister.

E anche se sono liscio di crawl mi cade a ridere.

Rendimi piacevole il soggiorno, fammi dimenticare tutto il percorso.

È da anni che in questo buco qua ci si crogiola. Ridammi la fede perché non ne sono colmo, ah.

Sputo per terra dalla nostra gradinata. Agosto in town, spero pianga un diluvione.

Tu fai le proporzioni, un uno a uno non si adatta.

Col veleno per ratas mi presento alla funzione. Dal termine del giorno allo start al lavoro, perché il rigatone

Carrefour mi diventi del foie gras.

Mi hai preso per un qua qua, dico: "Ualà, è pronto a tavola". E gico il ventinove, prega il trenta non lo faccia.

Non mi sento Dio e tanto meno non riposo la domenica.

Sono affascinante, non scopo grazie all'estetica. Rappo da quando le bitch usavano retrica.

Non fotto con la replica della replica della replica.

Sono anni che l'industria su di noi fa un'appendice. Firmano pendolari che vivono di rendita.

Ma resto positivo, tu ci buchi una perdita. Come un pusher di provincia che si fuma la rendita.

Sono sano, fin solo obiettivo skippo le fighe.

Quindi prego il dio denaro che ci riempia di lire.

Almeno 'sti soldi non sono come le donne, perché se li insegui loro si fanno seguire. Non ci vengo, manco quei release, sono tutti scemi.

Non le vengo dentro perché se no nascon tutti scemi.

Non dimenticarti mai da dove vieni, che se stai in un porche nel quartiere c'è chi è ancora a piedi.

Tłumaczenie na język polski

Chce Yeezy z butiku, kupienie go nie kosztuje kliknięcia.

Z wieloma kolorowymi ludźmi tańczącymi jak striptizerki. Jeśli przyjrzysz się uważnie, nie wszystkie są tworzone przez strumienie.

A jeśli spojrzysz na mój SA, mówi: „Lepiej, jeśli jesteś streamerem”.

Nie wyglądam źle, jesteśmy ludźmi idyllicznymi, ale często zastanawiam się, po co Bóg daje chleb osobom z celiakią.

Zwierzam mu się, lubię dawać perły świniom. Nigdy nie widziałem cię jako matki Wolowitza.

Rozłóż stringi, nie używam ich.

Poczuj się jak w domu, tak jakbyś był na dyskotece. Nie wnoś coli do apartamentu, bo pobrudzą mi noski.

Nie marnuję czasu na pieprzenie, myślę o płycie. Rozumiesz?

Mam chleb, nie kupuję go za lajki, tylko suchy, dają mi to gówno za lajki.

Traktują mnie jak pieprzoną wpływową osobę, ale moja rada jest taka: nigdy nie pozwalaj, aby ktoś na ciebie wpływał. -Przypadkowo polubiłem trans.

To było jak mój rap, stworzony przez Chrystusa, wykonany bardzo dobrze.

Ośmiu z nas na Pandzie jak klauni. Jak indyjska rodzina na szarym Doblo.

Nie zrobił ze mnie pedała, on zrobił z ciebie pedała.

Uczynił mnie biedną, ciebie uczynił bogatym.

Nie wiem, kto miał gorzej, ale powiem jedno: on dał ci wszystko, mnie dał mały przedmiot. Zrobiło mi się miło, poczułam się okropnie.

I tylko pieszczota sprawiła, że ​​poczułam się ładniejsza. A już po sześciu kieliszkach poczułem się paskudniej.

Jak mogę dać jej miłość, jeśli nie dam jej najpierw sobie? Oh.

Nastroje skaczą w górę i w dół, jak na giełdzie. Przemysł ma kości, ale nie ma kości.

A ja czuję presję jak pieprzona Ciorra, która musi pokazać swoją cipkę ginekologowi.

Rapuje, jakby miał jutro zapłacić czynsz.

Pij, aż poczuję ucisk w żołądku. Docieram do niej bardzo szybko, mojej nowej duchowej siostry.

I nawet jeśli pełzam gładko, śmieję się.

Spraw, aby mój pobyt był przyjemny, abym zapomniał o całej podróży.

Tarzamy się w tej dziurze od lat. Przywróć mi wiarę, bo nie jestem jej pełna, ach.

Spluwam na ziemię z naszych schodów. Sierpień w mieście, mam nadzieję, że powódź płacze.

Ty ustalasz proporcje, jeden do jednego nie pasuje.

Z trucizną na raty pojawiam się na przyjęciu. Od końca dnia do początku pracy, dlaczego rigatone

Carrefour zrób mi foie gras.

Wziąłeś mnie za szarlatana, mówię: „Wow, gotowe na stół”. A ja gram dwudziestą dziewiątą, módlmy się, żeby trzydziestka tego nie zrobiła.

Nie czuję się Bogiem, a tym bardziej nie odpoczywam w niedzielę.

Jestem czarujący, nie rucham się ze względu na estetykę. Rapuję odkąd suki używały retrica.

Nie zadzieram z repliką repliki repliki.

Branża od lat robi o nas aneks. Podpisują osoby dojeżdżające do pracy, które utrzymują się z dochodów.

Ale jestem dobrej myśli, będziesz miał wyciek. Jak prowincjonalny handlarz, który pali swoje dochody.

Jestem zdrowy, chcę tylko pomijać mięczaki.

Modlę się więc do boga pieniędzy, aby napełnił nas lirem.

Przynajmniej te pieniądze nie są jak kobiety, bo jeśli za nimi gonisz, każą ci za nimi podążać. Nie chodzę tam, nawet nie chodzę na te premiery, wszystkie są głupie.

Nie wchodzę w nią, bo inaczej wszyscy urodziliby się idiotami.

Nigdy nie zapominaj, skąd pochodzisz, że jeśli zatrzymasz się na werandzie w sąsiedztwie, są tacy, którzy wciąż chodzą.

Obejrzyj teledysk Jerry Sampi, 2Rari, 29giulio - KAMIKAZE

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam