Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Parasol

Parasol

2:582025-09-16

Inne utwory od Kukon

  1. Kawałek nieba
      2:49
  2. Alcantara
      2:30
  3. tak niewiele brakowało
      2:41
  4. BOILER ROOM
      3:51
  5. New Age Punk
  6. Alcantara
      2:30
Wszystkie utwory

Opis

Noc jest jak kanał na Instagramie: uśmiechy innych ludzi na pokaz, szyk i pustka między polubieniami. Duży dom, praca do szpiku kości i parasol na wszelki wypadek – jakby bogactwo nie chroniło przed bezsennością i wewnętrznym głodem.

Słodko-gorzkie uczucia: sakramentalne „przepraszam, kochanie” – i od razu poczucie braku kontroli, jakby uzależnienie od drobiazgów pożerało radość. Miłość tutaj nie jest ratunkiem, ale ryzykowną grą z ogniem i gumową zabawką jednocześnie: chcesz wszystko wziąć, ale zawsze masz zajęte ręce.

Ironią jest to, że sukces nie usuwa pytań: nic nie spada z nieba – może z wyjątkiem popiołów wczorajszych nadziei. Cała ta mieszanina szczerości i zmęczenia brzmi niemal jak wyznanie w pamiętniku, tyle że zgrabnie, z podpisem „jeszcze tego nie wymyśliliśmy”.

chorki: nostalgia1a

muzyka: Miroff, hvll

miks/master: Enzu

Wideo: Kukon i Filip Pielesiak

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Mówią, że nie spada z nieba nic

Mówią, że nie spada z nieba nic

Yeah

Chyba w końcu jej zabiorę klucze albo zmienię zamek

Nie pamiętam, serio, kiedy dobrze się wyspałem

Docieram do celu, będzie miękkie lądowanie (yeah)

Że coś nie tak, bije serce, mówi mi zegarek

Widzę filmik, jak się chwali szmalem, i zostawiam like'a (like'a)

Lubię rozkoszować się jej stylem przez Instagram

Lubię obserwować, jak ścigacie się o aplauz

Potem przemykać bokiem, gdy na scenie (okej) gasną światła

Mówią, że nie spada z nieba nic, a ciągle mam parasol (yeah)

Sam w tak dużym domu jestem pochłonięty pracą

Brakuje mi czasu, aby wejść w to znów na 100 pro

Ale nadal nie ma rzeczy, której łatwo bym nie opchnął

Zawsze podobały mi się twoje plany, twoje włosy, twoje ciało, twoje oczy

Twoje zdanie o tym całym przemyśle

Dzisiaj siedzę późno w nocy, nie ma ciebie

Mam już dosyć, jestem głodny (głodny)

Sorry, baby, że nie da się mnie ogarnąć

Uwierz, że ja też chciałbym, aby czasem było łatwo

Ludzie myślą, że jak mamy z tego siano

To wszystkie nasze problemy pospierdalały dawno

Sorry, baby, że nie da się mnie ogarnąć

Uwierz, że ja też chciałbym, aby czasem było łatwo

Ludzie myślą, że jak mamy z tego siano

To wszystkie nasze problemy pospierdalały dawno

(Dawno, dawno) nie-nie-nie da się mnie ogarnąć

(Dawno, dawno) uwierz, że ja też chciałbym, aby czasem było łatwo

Nie spadną nam z nieba, nie

Nie spadaj nam z nieba

Uzależniam się jak kretyn od wszystkich chujowych rzeczy

Więc nie ma co się dziwić, że tak niewiele mnie cieszy

Aż się, kurwa, zaśmiał anioł

Cóż to za nowe rozterki, nasz poeta ma znów halo? (Halo?)

Jakbym pisał listy, nie wiem, kurwa, do Rainera Rilke

A to życie takie dziwne i trwa tylko krótką chwilkę

Osiągnąłem, co chciałem, zostało odbijać piłkę

Fajnie, że chciałaś wysłuchać mnie, podzielcie się napiwkiem

Sorry, baby, że nie da się mnie ogarnąć

Uwierz, że ja też chciałbym, aby czasem było łatwo

Ludzie myślą, że jak mamy z tego siano

To wszystkie nasze problemy pospierdalały dawno

Sorry, baby, że nie da się mnie ogarnąć

Uwierz, że ja też chciałbym, aby czasem było łatwo

Ludzie myślą, że jak mamy z tego siano

To wszystkie nasze problemy pospierdalały dawno

(Dawno, dawno) nie-nie-nie da się mnie ogarnąć

(Dawno, dawno) uwierz, że ja też chciałbym, aby czasem było łatwo

Nie spadną nam z nieba, nie

Nie spadaj nam z nieba

Obejrzyj teledysk Kukon - Parasol

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam