Opis
Wydano: 17 września 2025 r.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Zmiana czasu na letni.
Znów odważam się.
Będziemy wracać do rozwianych miejsc.
Miasta łaskoty. Mijamy bloki.
Tworzę z niedopałków geometryczny wzór. Pojedźmy gdzieś indziej tramwajem nad Wisłę.
Chcemy bezkarnie na ludzi się patrzeć.
Trochę jak w filmie, w filmie.
Zmiana paru scen.
Dla mnie to wszystko, wszystko piękno krótkich dni.
Wciskam w trep księżyc.
Wdrapiemy się na dach.
Z balkonów słychać hity osiemdziesiątych lat.
Mówię Ci zbyt wiele o rzeczach nieistotnych, że się trochę boję i ciągle za czymś tęsknię. I dlaczego jeszcze chodzę w Twoim dresie?
Co może być między nami?
Trochę jak w filmie, w filmie.
Zmiana paru scen.
Dla mnie to wszystko, wszystko piękno krótkich dni.
Trochę jak w filmie, w filmie zakończenie znam.
Zostanie tylko piękno, piękno krótkich dni.
Polaroidem zrobimy zdjęcie. Kadr nie utrwalą, jak mocno biło serce.
Zapętlam moment, wrażenia ulotne, zanim wymkną mi się z rąk.