Inne utwory od Rubens
Opis
Łzy nie wysychają już tak szybko - i to nawet lepiej. Kiedy przeszłość zamienia się w śmieci na strychu, pozostaje tylko zamknąć pokrywę i wyjść z lekkim bagażem. Bez bagażu, bez wymówek, z pustymi rękami i dziwnym uczuciem wolności. Gdzieś przed nami majaczy Buenos Aires - prawie jak punkt na mapie, do którego nie jest tak ważne dotrzeć, jak po prostu ruszyć z miejsca. Najważniejsze - pamiętać o prostej, nieinwazyjnej prawdzie: żyć w zgodzie z samym sobą i nie bać się zaczynać od nowa. Wszystko inne niech pozostanie w dymie.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Łzy już nie schną w ten sam sposób.
O nie.
To chyba w końcu dobry moment, by pożegnać się z tym, co za kark trzyma, co ściąga w dół.
To wszystko przeklina.
Nic już po mnie tu.
Już wiem, wyruszę na pewno.
Zahaczę o błędność.
Wyruszam, skoro świt.
Zabiorę totalnie nic. Za mną tylko dym.
Zostawiam syf. Nie powstrzyma mnie już nic.
Już wiem, wyruszę na pewno.
Zahaczę o błędność.
Ale jest jedna rzecz, którą chciałbym zabrać ze sobą. Jedna z nienachalnych prawd.
Ona zawsze jest obok.
Najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą.
A najmilszym jest zaczynać na nowo.
Już wiem, wyruszę na pewno.
Zahaczę o błędność.
Wyruszam, skoro świt.
Zabiorę totalnie nic. Za mną tylko dym.
Zostawiam syf. Nie powstrzyma mnie już nic.
Już wiem, wyruszę na pewno.
Zahaczę o błędność.