Inne utwory od Halil Sezai
Opis
Kieliszki brzęczą o stół, świece wydają się wyrastać prosto z asfaltu pamięci, a wieczór zamienia się w niekończącą się pocztówkę pachnącą winem. Rozmowy są lekkie jak dym, a tęsknota kryje się w każdym oddechu, w każdym spojrzeniu, które szuka odpowiedzi nie tam, gdzie ona jest. Wszystko wydaje się wesołe, ale w tle zawsze słychać:„a co jeśli?” – i natychmiast urywa się, pozostawiając tylko muzykę i lekko dokuczliwą pustkę między słowami.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Kadehin dibini vurunca dostlar masaya
Gönlümün sokaklarında kandiller yanar
Muhabbet demini salınca hafiften havaya
Gözlerim gözlerini felaketimi arar
Şimdi galatada bir meyhanede
Aklım o zat-ı şahanede
Dostlar gönlümü eyler boşa
Artık kalmadı bir bahane de
Şans ne gezer divanede
Onca içtik meyler boşa
Sonsuz bir akşam üstü şimdi
Hasret gitmez çakıldı kaldı semaya
Canımın canı gönlümü kahret
Gitme müptela etme cefaya
Sonsuz bir akşam üstü şimdi
Gitmez çakıldı kaldı semaya
Canımın canı gönlümü kahret
Gitme müptela etme cefaya
Kadehin dibini vurunca dostlar masaya
Gönlümün sokaklarında kandiller yanar
Muahbbet demini salınca hafiften havaya
Gözlerim gözlerini felaketimi arar
Şimdi galatada bir meyhanede
Aklım o zat-ı şahanede
Dostlar gönlümü eyler boşa
Artık kalmadı bir bahane de
Şans ne gezer divanede
Onca içtik meyler boşa
Sonsuz bir akşam üstü şimdi
Hasret gitmez çakıldı kaldı semaya
Canımın canı gönlümü kahret
Gitme müptela etme cefaya
Sonsuz bir akşam üstü şimdi
Hasret gitmez çakıldı kaldı semaya
Canımın canı gönlümü kahret
Gitme müptela etme cefaya, cefaya, cefaya
Tłumaczenie na język polski
Kiedy dotkniesz dna szklanki, przyjaciele podchodzą do stołu
Lampy płoną na ulicach mojego serca
Kiedy napar rozmowy unosi się w powietrze,
Moje oczy szukają twoich oczu, moja katastrofo
Teraz w tawernie w Galata
Moje myśli są skupione na tej wspaniałej osobie
Przyjaciele sprawiają, że moje serce idzie na marne
Nie ma już wymówki
Gdzie szczęście wędruje na kanapie?
Na próżno wypiliśmy tyle owoców
To teraz niekończące się popołudnie
Tęsknota nie ustępuje, uderzyła w niebo
Cholera, moje kochane serce
Nie odchodź, nie uzależniaj się od cierpienia
To teraz niekończące się popołudnie
To nie odejdzie, rozbiło się w niebie
Cholera, moje kochane serce
Nie odchodź, nie uzależniaj się od cierpienia
Kiedy dotkniesz dna szklanki, przyjaciele podchodzą do stołu
Lampy płoną na ulicach mojego serca
Kiedy wypuścisz w powietrze napar rozmowy,
Moje oczy szukają twoich oczu, moja katastrofo
Teraz w tawernie w Galata
Moje myśli są skupione na tej wspaniałej osobie
Przyjaciele sprawiają, że moje serce idzie na marne
Nie ma już wymówki
Gdzie szczęście wędruje na kanapie?
Na próżno wypiliśmy tyle owoców
To teraz niekończące się popołudnie
Tęsknota nie ustępuje, uderzyła w niebo
Cholera, moje kochane serce
Nie odchodź, nie uzależniaj się od cierpienia
To teraz niekończące się popołudnie
Tęsknota nie ustępuje, uderzyła w niebo
Cholera, moje kochane serce
Nie odchodź, nie uzależniaj się od cierpienia, cierpienia, cierpienia