Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu 30 km/h

30 km/h

3:56Album V8T 2018-04-27

Inne utwory od Kali

  1. Opary
      4:22
  2. Piraci
      4:12
  3. KGM
      3:51
  4. Ambiente
      4:24
  5. Chrom
      3:03
  6. Gdziekolwiek
      3:42
Wszystkie utwory

Inne utwory od Flawless

  1. Opary
      4:22
  2. Piraci
      4:12
  3. KGM
      3:51
  4. Ambiente
      4:24
  5. Chrom
      3:03
  6. Gdziekolwiek
      3:42
Wszystkie utwory

Opis

Szum silnika brzmi jak wyznanie: prędkość nie służy już ucieczce, ale smakowi wolności. Ulica wciąż jest pokryta krwią, ale teraz nie jest to wyrok, a pamięć, szacunek i korzenie, których nie można wypalić nawet czasem.

W każdym wersie wyczuwa się równowagę: z jednej strony przeszłość z jej dymem, złamanymi kodeksami i zagubionymi ludźmi; z drugiej strony spokój, dojrzałość i umiejętność życia„legalnie”, nie tracąc wierności swoim.

A rytm tutaj to nie tylko rytm, ale puls miasta, które wie, kogo warto powitać salwą honorową.

Produkcja: 9LITER FILMY

Reżyseria: Blazej Jankowiak, Marcin Gutkowski

Scenariusz: Blazej Jankowiak

Produkcja wykonawcza: Blazej Jankowiak

Producent: Marcin Gutkowski

Montaż: Blazej Jankowiak

Kierownik produkcji: Szymon Tomalik

Kierownik scenariusza: Irek Jankowiak

Asystent reżysera: Natalia Rozpondek

Plan kierownika: Szymon Tomalik

Wizażystka: Żaneta Kroczek.

Efekty wizualne: EnerTV

Superwizor efektów wizualnych: Patryk Enerlich

Artysta efektów wizualnych: Adrian Kozanecki, Patryk Enerlich

Scenografia: Szymon Tomalik, Błażej Jankowiak, Irek Jankowiak, Natalia Rozpondek

Mistrz: Piotr Gburek

Sprzęgło samochodowe: Folia samochodowa

Grip: Maciej Żarno, Janusz Żarno

Słowo: Kali

Muzyka: Flvwlxss

Realizacja: Flavlxss

Studio: Svadhishthana Studio

Miksowanie/mastering: Nerwus

Wytwórnia: Wytwórnia Ganja Mafia

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

[Wstęp]
Kali, Kali
Flawless, Flawless
V8T
Ganja Mafia
[Ref... - Kali]
Wiozę się pomału, v8 na legalu,
rozjebałem znowu płytą – to jedyny zarzut,
Dobrym mordom salut, dobrym mordom salut,
Szanuje mnie ulica, bo szanuje tych chłopaków.
Wiozę się pomału, V8 na legalu,
Znów rozbijam bank, ziomuś nie miej do mnie żalu,
Dobre mordy - salut, dobre mordy - salut,
Ulica gra mi w duszy, chociaż żyje na legalu.
[Zwrotka 1 - Kali]
Od dawana już tutaj nie mieszkam, getto zawsze będzie mi domem,
Pozostał tu mój kawałek serca, to tu zbudowałem mój totem,
Z niejednym ziomem dzieliłem dole, kolejna kreska, kolejny lolek,
Lepkie dłonie, złamany kodeks, za mikrofonem ujrzałem moment.
Dzisiaj jak Claude Monet(Monet), chce patrzeć na nenufary(nenufary),
Wiem co ważniejsze od monet(od monet), przed tobą dojrzały Kali(yhm),
Kurwa, ziomek ile można palić, zamiast jarunku moje życie na szali,
W pamięci ciągle mam dawnych ziomali, co przespali moment, za życia umarli
(bang, bang)
Jak Nabuchodonozor, lecę wolno po szarych ulicach,
Tu niema słońca, czas płynie wolno - jak słone krople po licach(ej)
Nie ściga mnie już policja, zbrodnia i kara jak dobrze to znam(to znam),
Me słowa, prawda nie fikcja, póki gorący ja kuję ten dar(ten dar),
Chociaż wygrałem życie(chceckpoint ?), to w moich oczach pokora(taj jest!)
Jak zmora już nie błądzę, pełnen wiary, jak Biblia i Tora(tak jest!)
Tak mało tlenu na szczycie, plugawym jak Gomora,
Śle słowa na ulice, jak kule w serca Kamorra.
[Ref... - Kali]
Wiozę się pomału, v8 na legalu,
rozjebałem znowu płytą – to jedyny zarzut,
Dobrym mordom salut, dobrym mordom salut,
Szanuje mnie ulica, bo szanuje tych chłopaków.
Wiozę się pomału, V8 na legalu,
Znów rozbijam bank, ziomuś nie miej do mnie żalu,
Dobre mordy - salut, dobre mordy - salut,
Ulica gra mi w duszy, chociaż żyje na legalu.
[Zwrotka 2 - Kali]
Nie chcę respektu ludzi zepsutych, hajpu za nowe ciuchy Supreme,
Ja wole za sobą mieć ziomali z puchy, a jak ich znieważysz to kopy na ryj!
Topy konopi nie idą na deal, wokale, dropy – ja handluje tym,
A 808 jak ciosy Gołoty, to najwyższe loty, ja płynę jak Nil.
Dzieciaku szanuj zasady(oj,szanuj), mówiłem im szuje bez zasad(suki!),
Potem kucali do szpady(suki!), jak śp. Masa,
Żyjemy w czasach gdzie liczy się kasa, maniura łasa nie chce golasa,
I niejeden tu bije poniżej pasa, i chce cie wyjebać w kosmos, NASA.
Ten się wozi jak Connor, a gdy pytają to pęka jak kondom(pizda!),
Pardon, nie wróci już honor, teraz ci łyso, Sinéad O’Connor,
Taki tu panuje folklor, gdzie tam do raju, bliżej do Campton,
Byle po trupach do celu jak korpo, hmm, taka jest prawda, mordo.
Lotos wyrasta w bagnie, popatrz jak latam, a też byłem na dnie,
Każdy z nas nieraz upadnie, sztuką się podnieść i zacząć od zera(od zera)
Kto by pomyślał ze kradłem, a moim domem latami cela(to cela),
Dziś żyję ziomku legalnie, z ulicy zabrałem marzenia.
[Ref... - Kali]
Wiozę się pomału, v8 na legalu,
rozjebałem znowu płytą – to jedyny zarzut,
Dobrym mordom salut, dobrym mordom salut,
Szanuje mnie ulica, bo szanuje tych chłopaków.
Wiozę się pomału, V8 na legalu,
Znów rozbijam bank, ziomuś nie miej do mnie żalu,
Dobre mordy - salut, dobre mordy - salut,
Ulica gra mi w duszy, chociaż żyje na legalu.

Obejrzyj teledysk Kali, Flawless - 30 km/h

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam