Inne utwory od Jeza
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie dzwonisz już rok. Siwieje włos.
Pamiętam twój głos.
I stęskniony, zamglony wzrok. Mhm.
Czy dalej mieszkasz tam, gdzie w ostatnim roku?
Czy dalej sama, czy kogoś masz na oku?
Czy dalej smucisz się, gdy ktoś prawdę w oczy powie?
Czy jeszcze marzysz, czy wciąż w piasek chowasz głowę?
Dokąd tak pędzisz? Pędzisz na oślep.
Podobno lubisz czasem zniknąć na dobre.
Plotki o tobie chyba nie kłamią.
Na mieście mówią nie wyglądasz tak samo.
Wczoraj widzieli cię z małą pod okiem blizną.
Jesteś i nagle znikasz tak szybko.
Mogłaś się cofnąć, lecz tylko dalej i dalej.
Kolejny krok to upadek.
Na na na na, na na na, na na na na, na na na, na na na na, na na na, na na na na.
Po co tak pędzisz?
Przecież to proste.
Tak łatwo można wszystko stracić na dobre.
Zbierasz siniaki w podartym swetrze.
Na mieście błądzisz, potem gubisz się w metrze.
Dokąd tak pędzisz? Pędzisz na oślep.
Podobno lubisz czasem zniknąć na dobre.
Plotki o tobie chyba nie kłamią.
Na mieście mówią nie wyglądasz tak samo.