Inne utwory od J. Cole
Opis
Producent, producent wykonawczy: J. Cole
Wokalista w tle: Amber Coffman
Inżynier nagrań, inżynier miksowania: Juro „Mez” Davis
Miksowanie Drugi inżynier: Sam Giannelli
Inżynier masteringu: Chris Athens
Producent wykonawczy: Mark Pitts
Producent wykonawczy: Roc Nation
Kompozytor, autor tekstów: Jermaine Cole
Kompozytor, autor tekstów: André Benjamin
Kompozytor, autor tekstów: Antwan Patton
Kompozytor, autor tekstów: David Sheats
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Yeah, uh-huh
This the shit I used to roll down Lewis Street with
Lord, know some hoes from the past like
"Damn Cole, wish I knew that you would be rich"
Well, should've asked
It's funny how these niggas on some real "Be cool with me" shit
I bagged two bitches like it's two of me bitch
This the shit I used to roll down Lewis Street with
Finally got my own bedroom in this bitch
No more sleeping in my brother's room
Like man I might as well be sleeping in my mother's room
'Cause how I'm supposed to sneak hoes with my bro here?
Plus she gon' find out I been rocking all this old gear
This is flow here, this is no fair
This is so pure, this is so clear
This is one breath, this is no air
Ain't no wedding and I do the most here
I'm the President you the co-chair
You the player, yeah, I'm the coach here
Nigga I coast here
This weather got me set up on this West Coast, yeah
Avoiding the snakes, AK's, and coke yeah
Get my dick wet but I never let it soak there
Man, I been thinkin' bout movin' out
What? Country boy in the city in New York, nine years
Ran that shit like Diddy
Riding through South Side Queens like Fiddy
Nothing's impossible
And all you lame niggas show me what not to do
I met a real bad bitch in the club tonight
She told me, "Watch the snakes 'cause they watching you"
I told her, "Aw baby don't start! I ain't looking for the way to your heart!"
She said, "You bout to miss church" while she riding me
I like my sundaes with a cherry on top
Make that ass drop (Drop, drop)
Hey make that ass drop (Drop, drop)
Hey make that ass drop (Drop, drop)
Hey make that ass drop (Drop, drop)
Now if you only had one wish is it devious?
'Cause you already know who your genie is
Ain't get a cover now your mag on my penis
Like damn he turned out to be a genius
Damn, real shit nigga, no Pixar
You niggas soft like Meagan Good's lips are
My kicks hard, my whip hard
I came out the womb with my dick hard
Back when I was playing Stomp the Yard
It'd be a bunch of niggas up on campus talking hard
Don't get exposed to these hoes boy knock it off
I seen your mama in a Benz when she dropped you off
Damn, now who more thorough than me?
I paint a picture of my pain for the world to see
Could paint a picture of the game but my girl would see
Gotta ask myself, "What mean the world to me?"
Nothing's impossible
And all you lame niggas show me what not to do
I met a real bad bitch in the club tonight
She told me, "Watch the snakes 'cause they watching you"
I told her, "Aw baby don't start! I ain't looking for the way to your heart!"
She said, "You bout to miss church" while she riding me
I like my sundaes with a cherry on top
Make that ass drop (Drop, drop)
Hey make that ass drop (Drop, drop)
Make that ass drop
Hey make that ass drop (Drop, drop)
Make that ass drop
Hey make that ass drop (Drop, drop)
Make that ass drop
Make, hey, make that ass drop (Drop)
Hey, you seen me in this every damn day (Drop)
It got the dick hard as a rock (Drop)
And I can't control (Let it rock)
Control
This the shit I used to roll down Lewis Street with
This the shit I used to roll down Lewis Street with
A little Fayettenam nigga out in Beverly Hills
That's when I ran into this chick I went to college with
Yeah, back when a nigga was on scholarship
Was in a rush but I still stopped to holla, shit
That's the least I owed her 'cause see I tried to hit
On the first night, nah, I ain't proud of it
I boned her in my dorm room and kicked her out of it
And I never called back, how thoughtfuless
Now I'm standing in the streets tryna politic with her
In her mind she calling me a misogynist nigga
On some Bobby Brown shit my prerogative, nigga is to hit and never commit
Now realizing when I hit she never forgets
So every time I ignore the telephone call
Saying I'll hit her back knowing I'm never gon' call
She was hurting, now she staring dead in my face she was smirking
Like, "Yeah I remember and nah you ain't worth shit, nigga
You ain't worth shit, nigga"
This the shit I used to roll down Lewis Street with
Tłumaczenie na język polski
Tak, uhm
To jest to gówno, z którym jeździłem po Lewis Street
Panie, poznaj kilka dziwek z przeszłości, jak np
„Cholera Cole, szkoda, że nie wiedziałem, że będziesz bogaty”
Powinienem był zapytać
To zabawne, jak te czarnuchy bawią się w jakieś prawdziwe gówno typu „Bądź w porządku ze mną”.
Spakowałem dwie suki, jakby to były dwie moje suki
To jest to gówno, z którym jeździłem po Lewis Street
W końcu mam własną sypialnię w tej suce
Koniec ze spaniem w pokoju mojego brata
Podobnie jak mężczyzna równie dobrze mógłbym spać w pokoju mojej matki
Bo jak mam tu przemycać dziwki z moim bratem?
Poza tym dowie się, że kręciłem tym starym sprzętem
To jest flow, to nie jest fair
To jest takie czyste, to jest takie jasne
To jest jeden oddech, to nie jest powietrze
Nie ma żadnego ślubu, a ja robię tu najwięcej
Ja jestem prezydentem, a ty współprzewodniczącym
Ty jesteś zawodnikiem, tak, ja jestem tutaj trenerem
Czarnuchu, przypływam tutaj
Ta pogoda sprawiła, że osiedliłem się na zachodnim wybrzeżu, tak
Unikanie węży, AK i koksu, tak
Zamocz mojego fiuta, ale nigdy nie pozwalam, żeby się tam zamoczył
Stary, myślałem o wyjeździe
Co? Chłopak ze wsi w Nowym Jorku, dziewięć lat
Prowadziłem to gówno jak Diddy
Jeździłem przez South Side Queens jak Fiddy
Nic nie jest niemożliwe
I wszystkie wy, kiepskie czarnuchy, pokażcie mi, czego nie robić
Spotkałem dzisiaj w klubie naprawdę złą sukę
Powiedziała mi: „Uważaj na węże, bo one patrzą na ciebie”
Powiedziałem jej: „Och, kochanie, nie zaczynaj! Nie szukam drogi do twojego serca!”
Kiedy mnie ujeżdżała, powiedziała: „Chyba przegapisz kościół”.
Lubię lody z wisienką na wierzchu
Spraw, żeby ten tyłek opadł (Upuść, upuść)
Hej, spraw, żeby ten tyłek upadł (Upuść, upuść)
Hej, spraw, żeby ten tyłek upadł (Upuść, upuść)
Hej, spraw, żeby ten tyłek upadł (Upuść, upuść)
A teraz, jeśli masz tylko jedno życzenie, czy jest ono przebiegłe?
Bo już wiesz, kto jest twoim dżinem
Nie mam teraz osłony, masz magazynek na moim penisie
Jak cholera, okazał się geniuszem
Cholera, prawdziwy czarnuch, żaden Pixar
Wy, czarnuchy, jesteście miękkie jak usta Meagan Good
Moje kopnięcia są mocne, mój bicz mocny
Wyszedłem z macicy z twardym kutasem
Kiedy grałem w Stomp the Yard
To byłaby banda czarnuchów na kampusie, ciężko gadających
Nie narażaj się na te dziwki, chłopcze, odwal się
Widziałem twoją mamę w Benzie, kiedy cię podrzuciła
Cholera, kto jest bardziej dokładny ode mnie?
Maluję obraz mojego bólu, aby świat mógł go zobaczyć
Mógłbym namalować obraz gry, ale moja dziewczyna by to zobaczyła
Muszę zadać sobie pytanie: „Co znaczy dla mnie świat?”
Nic nie jest niemożliwe
I wszystkie wy, kiepskie czarnuchy, pokażcie mi, czego nie robić
Spotkałem dzisiaj w klubie naprawdę złą sukę
Powiedziała mi: „Uważaj na węże, bo one patrzą na ciebie”
Powiedziałem jej: „Och, kochanie, nie zaczynaj! Nie szukam drogi do twojego serca!”
Kiedy mnie ujeżdżała, powiedziała: „Chyba przegapisz kościół”.
Lubię lody z wisienką na wierzchu
Spraw, żeby ten tyłek opadł (Upuść, upuść)
Hej, spraw, żeby ten tyłek upadł (Upuść, upuść)
Spuść ten tyłek
Hej, spraw, żeby ten tyłek upadł (Upuść, upuść)
Spuść ten tyłek
Hej, spraw, żeby ten tyłek upadł (Upuść, upuść)
Spuść ten tyłek
Zrób, hej, opuść ten tyłek (Upuść)
Hej, widziałeś mnie w tym każdego cholernego dnia (Upuść)
Kutas stał się twardy jak skała (upuść)
I nie mogę kontrolować (Niech się kołysze)
Kontrola
To jest to gówno, z którym jeździłem po Lewis Street
To jest to gówno, z którym jeździłem po Lewis Street
Mały czarnuch z Fayettenam w Beverly Hills
Wtedy spotkałem laskę, z którą chodziłem do college'u
Tak, kiedy czarnuch był na stypendium
Spieszyłem się, ale i tak się zatrzymałem, żeby krzyknąć, cholera
Przynajmniej tyle jej jestem winien, bo widzisz, próbowałem uderzyć
Pierwszej nocy, nie, nie jestem z tego dumny
Zerżnąłem ją w moim pokoju w akademiku i wyrzuciłem z niego
I nigdy nie oddzwoniłem, co za bezmyślność
Teraz stoję na ulicy, próbując z nią prowadzić politykę
W myślach nazywa mnie czarnuchem-mizoginem
Na jakimś gównie Bobby'ego Browna mam przywilej, czarnuchu jest uderzać i nigdy się nie angażować
Teraz zdałam sobie sprawę, że kiedy uderzę, nigdy nie zapomina
Dlatego za każdym razem ignoruję rozmowę telefoniczną
Mówię, że jej odwzajemnię, wiedząc, że nigdy nie zadzwonię
Bolała ją, a teraz wpatrując się martwo w moją twarz, uśmiechała się złośliwie
Coś w stylu: „Tak, pamiętam i nie, nie jesteś gówno wart, czarnuchu
Nie jesteś gówno wart, czarnuchu”
To jest to gówno, z którym jeździłem po Lewis Street