Inne utwory od My Chemical Romance
Opis
Nieznany: Doug McKean
Producent: Doug McKean
Gitara, wokal: Frank Iero
Producent: Gerard Way
Dodatkowy syntezator: Gerard Way
Wokal: Gerard Way
Klawiatury: Jamie Muhoberac
Bębny: Jarrod Alexander
Asystent miksera: Jeff Citron
Mistrz: Mike Bozzi
Bas: Mikey Way
Gitara: Ray Toro
Producent: Ray Toro
Mikser: Rich Costey
Autor tekstów: Gerard Way
Autor: Mój chemiczny romans
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
See the man who stands upon the hill
He dreams of all the battles won
But fate had left its scars upon his face
With all the damage they had done
And so time, with age
It turns the page
Let the flesh
Submit itself to gravity
Let our bodies lay
Mark our hearts with shame
Let our blood in vain
You find God in pain
Now
If your convictions were a passing phase
May your ashes feed the river in the morning rays
And as the vermin crawls we lay in the foundations of decay
He was there, the day the towers fell
And so he wandered down the road
And we would all build towers of our own
Only to watch the roots corrode
But it's much too late
You're in the race
So we'll press
And press 'til you can't take it anymore
Let our bodies lay
Mark our hearts with shame
Let our blood in vain
You find God in pain
And if by his own hand his spirit flies
Take his body as a relic to be canonized
Now
And so he gets to die a saint but she will always be a whore
(You look stressed out)
Against faith (cage all the animals)
Against all life ('cause the message must be pure)
Against change (you can wander through the ruins)
We are plagued (but the poison is the cure)
You must fix your heart
And you must build an altar where it swells
When the storm it gains
And the sky it rains
Let it flood
Let it flood
Let it wash away
And as you stumble through your last crusade
Will you welcome your extinction in the morning rays?
And as the swarm it calls we lay in the foundations
Yes, it comforts me much more
Yes, it comforts me much more
To lay in the foundations of decay
Get
Up
Coward
Tłumaczenie na język polski
Spójrz na człowieka, który stoi na wzgórzu
Marzy o wszystkich wygranych bitwach
Ale los pozostawił blizny na jego twarzy
Ze wszystkimi szkodami, jakie wyrządzili
I tak czas, z wiekiem
Przewraca stronę
Niech mięso
Poddaj się grawitacji
Niech nasze ciała leżą
Naznacz nasze serca wstydem
Niech nasza krew pójdzie na marne
Widzisz Boga cierpiącego
Teraz
Gdyby Twoje przekonania były fazą przejściową
Niech Twoje prochy nakarmią rzekę w porannych promieniach
A gdy robactwo się czołga, leżymy w fundamentach rozkładu
Był tam w dniu, w którym runęły wieże
I tak ruszył w dół drogi
I każdy z nas budowałby własne wieże
Tylko po to, żeby patrzeć, jak korzenie korodują
Ale jest już o wiele za późno
Bierzesz udział w wyścigu
Więc będziemy naciskać
I naciskaj, aż nie będziesz mógł już tego znieść
Niech nasze ciała leżą
Naznacz nasze serca wstydem
Niech nasza krew pójdzie na marne
Widzisz Boga cierpiącego
A jeśli z własnej ręki jego duch leci
Weź jego ciało jako relikwię do kanonizacji
Teraz
I tak on umrze jako święty, ale ona zawsze pozostanie dziwką
(Wyglądasz na zestresowanego)
Wbrew wierze (w klatce wszystkie zwierzęta)
Przeciw całemu życiu (ponieważ przesłanie musi być czyste)
Przeciw zmianom (można wędrować po ruinach)
Jesteśmy nękani (ale trucizna jest lekarstwem)
Musisz naprawić swoje serce
I zbudujcie ołtarz tam, gdzie puchnie
Kiedy burza zyskuje
A na niebie pada deszcz
Niech zaleje
Niech zaleje
Niech się zmyje
I kiedy potykasz się podczas swojej ostatniej krucjaty
Czy powitasz swoje wyginięcie w porannych promieniach?
I jako rój, który zwołuje, leżymy w fundamentach
Tak, to mnie pociesza znacznie bardziej
Tak, to mnie pociesza znacznie bardziej
Położyć podwaliny upadku
Zdobądź
W górę
Tchórz