Inne utwory od Jarren Benton
Opis
Wydano: 2022-10-17
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
-K-K-Kato on the track, bitch. -I don't fuck with you or your time.
Voices in my head going wild.
Push me to my edge and I die.
Y'all gonna test me tonight, y'all gonna test me tonight, I'm yeah.
Fuck 'em all, fuck 'em all. I hear 'em talking in the halls.
They making fun of all my flaws.
I feel so alone and lost.
God, I hate this fucking school, who made these fucking rules? Who swear that this ain't cool and all this fucking pressure.
What is there to prove and I am so confused and I ain't fit to lose and I might flip and, ooh.
Probably hurt someone.
Plus the shit that I get from my mom back at home makes a perfect storm.
Only thing to bring calm is the Percs I'm on. Hide the way that I feel, play the perfect son.
When she sleep, I take cash out her purse and run and go buy drugs, everything just to blur, I'm numb. And now it's back off to school with the jocks, I don't get it.
Pretentious bitches, mind your business. I hear your whispers and your disses.
They call me weird, bitch, I'm a misfit.
The homie just passed away and I can't do class today.
I'd rather get smashed and stray from this place.
Stuck in hell while these bastards fake. One more kid call me weird, I'ma bash his face.
All this pain, I might turn to a basket case. I don't fit in, so I bask in hate. Where the fuck is it, God?
I just asked for faith.
These voices in my head, they force me to the edge and I am not prepared to make it through the day.
Too many tears I've shed, the stress has got me scared, it's best if I was dead. My dad ask about my day, I lie and say it was great.
He don't know all the shit I take, I just suppress it, get hyped, then I drift away.
I lock myself in my room, catch a wave to the tune of my favorite rapper, then I gaze at the moon. I dread tomorrow, shit, today was a doom.
Pray I'm left alone and maybe shit'll be cool, man, but fuck it.
Uh,
I sit here sad or what? Sick of being here, mad as fuck.
I steal the gun from my dad, then I bag it up. Off to school with the tool, I don't brag or bluff.
Fuck around, they don't know that this trap is tucked.
This for all of the times that they laughed at us. I pull the gun out the bag, think I had enough. I tell 'em.
-I don't fuck with you or your time. -Or your time.
Voices in my head going wild.
Push me to my edge and I die.
-And you die.
-Y'all gonna test me tonight, y'all gonna test me tonight, I'm yeah.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away. Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
I don't fuck with -you or your time. -Or your time.
Voices in my head going wild.
-Push me to my edge and I die. -And you die.
Y'all gonna test me tonight, y'all gonna test me tonight, I'm yeah.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
Pull up with a kid, one time with a drum, yeah, I like it eight away.
Tłumaczenie na język polski
-K-K-Kato na torze, suko. -Nie zadzieram z tobą i twoim czasem.
Głosy w mojej głowie szaleją.
Popchnij mnie do krawędzi, a umrę.
Wszyscy dzisiaj mnie przetestujecie, wszyscy dzisiaj mnie przetestujecie, zgadzam się.
Pieprzyć ich wszystkich, pieprzyć ich wszystkich. Słyszę, jak rozmawiają na korytarzach.
Naśmiewają się ze wszystkich moich wad.
Czuję się taka samotna i zagubiona.
Boże, nienawidzę tej pierdolonej szkoły. Kto ustanowił te pierdolone zasady? Kto przysięga, że to nie jest fajne i cała ta pieprzona presja.
Co tu jest do udowodnienia, a jestem tak zdezorientowany, że nie nadaję się do przegranej i mogę się odwrócić i, och.
Pewnie kogoś skrzywdził.
Poza tym gówno, które dostaję od mamy w domu, wywołuje prawdziwą burzę.
Jedyną rzeczą, która przynosi spokój, jest Percs, na którym jestem. Ukryj to co czuję, zagraj idealnego syna.
Kiedy śpi, wyjmuję pieniądze z jej torebki, biegam i kupuję narkotyki, wszystko tylko po to, żeby się rozmazać, jestem odrętwiała. A teraz powrót do szkoły z sportowcami, nie rozumiem tego.
Pretensjonalne suki, zajmij się swoimi sprawami. Słyszę twoje szepty i twoje dissy.
Nazywają mnie dziwakiem, suko, jestem odmieńcem.
Ziomek właśnie zmarł i nie mogę dzisiaj iść na zajęcia.
Wolałbym zostać rozwalony i oddalić się z tego miejsca.
Utknąłem w piekle, podczas gdy ci dranie udawali. Jeszcze jeden dzieciak nazwie mnie dziwakiem, a rozwalę mu twarz.
Cały ten ból, mógłbym zamienić się w koszyk. Nie pasuję, więc pławię się w nienawiści. Gdzie to do cholery jest, Boże?
Prosiłem tylko o wiarę.
Te głosy w mojej głowie, zmuszają mnie do krawędzi i nie jestem przygotowany na przetrwanie dnia.
Za dużo łez wylałam, stres mnie przeraził, najlepiej będzie, jeśli będę martwa. Tata pyta, jak mi minął dzień, a ja kłamię, że było wspaniale.
On nie ma pojęcia o całym gównie, jakie zjem, po prostu to tłumię, wpadam w szał, a potem odpływam.
Zamykam się w swoim pokoju, łapię falę do melodii mojego ulubionego rapera, po czym patrzę na księżyc. Boję się jutra, cholera, dzisiaj była zagłada.
Módlcie się, żebym został sam, a może wszystko będzie w porządku, stary, ale pieprzyć to.
Uch,
Siedzę tu smutna czy co? Mam dość bycia tutaj, jestem cholernie wściekły.
Kradnę broń tacie i pakuję ją do torby. Idę do szkoły z narzędziem, nie przechwalam się ani nie blefuję.
Pierdolcie się, nie wiedzą, że ta pułapka jest schowana.
To za te wszystkie razy, kiedy się z nas śmiali. Wyciągam broń z torby, myślę, że mam dość. Mówię im.
-Nie zadzieram z tobą i twoim czasem. -Albo twój czas.
Głosy w mojej głowie szaleją.
Popchnij mnie do krawędzi, a umrę.
-I umierasz.
-Wy wszyscy dzisiaj mnie przetestujecie, wszyscy dzisiaj mnie przetestujecie, zgadzam się.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej. Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.
Nie zadzieram z tobą i twoim czasem. -Albo twój czas.
Głosy w mojej głowie szaleją.
-Pchnij mnie do krawędzi, a umrę. -I umierasz.
Wszyscy dzisiaj mnie przetestujecie, wszyscy dzisiaj mnie przetestujecie, zgadzam się.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.
Zatrzymaj się z dzieckiem, raz z bębnem, tak, podoba mi się to osiem minut dalej.